Oglądasz wiadomości znalezione dla zapytania: gazeta wspolczesna bialystok ogloszenia





Temat: Scania Omnilink na testach w Białymstoku
Gazeta Współczesna

Na białostockich ulicach testowany jest autobus Scania Omnilink. W ubiegłym tygodniu po kilku kursach pojazd się popsuł. Nie jest to dobra wróżba dla białostockiej komunikacji, której autobusy i tak są w takim stanie, że właściwie powinny już trafić na złom.

Autobus został już jednak zreperowany i znów przewozi pasażerów: - Scanię przetestują trzy białostockie spółki komunikacyjne - informuje Tadeusz Arłukowicz, rzecznik prasowy prezydenta Białegostoku. - Po testach ocenią jej przydatność i możliwości komunikacyjne w kontekście kolejnych zakupów taboru.
A taka możliwość będzie już w grudniu, kiedy Urząd Miejski ogłosi przetarg na zakup dziesięciu nowych autobusów. Niestety na kolejne zakupy będzie trzeba poczekać najprawdopodobniej kolejny rok.
Ten zakup jest konieczny, ponieważ stan techniczny autobusów białostockiej komunikacji pozostawia wiele do życzenia. Ponad połowa pojazdów przegubowych ma więcej niż 15 lat. Pasażerów przewożą również auta które jeżdżą po ulicach już ponad 20 lat. Autobusy psują się i wymagają ciągłych napraw. Dziesięć nowych Solarisów zakupionych na początku roku nie rozwiązuje problemu.

-----------------------------------------------

Czy oni są nienormalni, aby kupować tylko 10 nowych autobusów? Na początku mówiło się o 20, potem o 16, a teraz? Ikarusy się sypią, Jelcze z lat 1992 - 1995 i później również nadają się na złom. Widzę nad Białymstokiem wizję wielkiego zalewu używanych autobusów no bo czymś trzeba jeździć...



Temat: Koniec monopolu PKP na Podlasiu?
Otwarcie ofert 3 kwietnia

Dzisiaj w podlaskim Urzędzie Marszałkowskim otwarte zostaną koperty z ofertami firm zainteresowanych organizacją kolejowych przewozów pasażerskich na terenie województwa podlaskiego. To pierwszy taki przetarg w regionie - podaje białostocka Gazeta Współczesna. Na stronie samorządu podlaskiego pojawiła się jednak informacja, że termin otwarcia ofert został przesunięty na 3 kwietnia.

Władze województwa, od dawna niezadowolone z kolejowych przewozów regionalnych, wymyśliły, że korzystne dla wszystkich mieszkańców będzie, jeśli w tego typu usługach skończy się monopol PKP, a zacznie się konkurencja. Dlatego ogłosiły przetarg na przewozy regionalne. Już 3 kwietnia okaże się, czy ktoś poza PKP stanął do przetargu. Nieoficjalnie wiadomo, że była nim zainteresowane brytyjsko-polskie konsorcjum Arriva PCC, które swoje usługi świadczy od czterech miesięcy w województwie kujawsko-pomorskim. Są one tańsze o ok. 25 proc. od tych świadczonych przez PKP Przewozy Regionalne.

Fragment komunikatu samorządu dotyczącego przesunięcia terminu składania i otwarcia ofert:

"Uprzejmie informuję, że w prowadzonym przez Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego w Białymstoku postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego na świadczenie usług publicznych w zakresie regionalnych kolejowych przewozów osób Zamawiający dokonuje przesunięcia terminu składania i otwarcia ofert.

Nowy termin wyznacza się na dzień 03.04.2008r. odpowiednio – złożenie ofert godz. 10.00 oraz otwarcie ofert godz. 11.00."

źródło: Rynek Kolejowy





Temat: 52. Plebiscyt Gazety Współczesnej--> Nominacja Kujawy

52. Plebiscyt Sportowy "Gazety Współczesnej"
Nie ma bardziej prestiżowego rankingu w regionie jak Plebiscyt „Gazety Współczesnej” na 10 Najpopularniejszych Sportowców Roku woj. podlaskiego.

Przedstawiciele 14 dyscyplin sportowych znaleźli się na liście nominowanych sportowców w 52. Plebiscycie „Gazety Współczesnej” na 10 Najpopularniejszych Sportowców Województwa Podlaskiego w 2006 roku. Jest wśród nich mistrz i wicemistrz świata, medaliści mistrzostw Europy, czempioni Polski oraz olimpijczycy.
Oprócz dobrze znanych nazwisk, które co roku kandydują do zaszczytnego tytułu Najpopularniejszego Sportowca Roku pojawili się także utalentowani zawodnicy z dyscyplin sportowych, które dawno nie gościły wśród nominowanych. Mowa m.in. o Annie Ciwoniuk reprezentującej szermierkę czy Katarzynie Piecielskiej specjalistce od strzelectwa sportowego.
Nasz plebiscyt ma bardzo bogatą i ciekawą historię. Jest jednym z najstarszych rankingów podsumowujących roczne osiągnięcia sportowców. Zaczęliśmy już w 1955 roku, a triumfował wtedy lekkoatleta Gwardii Białystok Leszek Tarasiewicz, który po zakończeniu kariery sportowej rozpoczął dziennikarską, przez wiele lat kierując działem sportowym „Gazety Współczesnej” oraz naszym plebiscytem. Ostatnim laureatem w 2005 roku została judoczka OKF Narew Łapy Katarzyna Pułkośnik kandydatka i w tegorocznym plebiscycie.
Wyboru Najpopularniejszego, tak jak zwykle, dokonają nasi Czytelnicy, którzy za pomocą kuponów oraz SMS-ów oddadzą swoje głosy. Głosowanie rozpoczynamy dzisiaj, a zakończymy 19 stycznia, gdy ukaże się ostatni kupon. Wyniki zwycięzców ogłosimy na Wielkiej Gali Sportu połączonej z Balem w Hotelu Gołębiewski w sobotę, 3 lutego 2007 roku.
Po raz pierwszy w historii na Wielkiej Gali ogłosimy także wyniki drugiego naszego sportowego Plebiscytu na Najlepszego Piłkarza i Trenera Województwa Podlaskiego w 2006 roku.

10. Tomasz KUJAWA (Mispol Żubry Białystok) koszykówka. Kapitan czołowej drużyny II ligi. Występuje na pozycji obrońcy. Jeden z najbardziej doświadczonych zawodników drużyny, specjalista od rzutów za trzy punkty.
Tak więc do 19 stycznia wszyscy wygospodarować trochę smsów wysłać, kupon(y). Namiawiać rodzinę i znajomych, żeby oddali swój głos POMÓŻMY TOMKOWI znaleźć się w tej 10-te. Choćby za wczorajszy mecz z Piasecznem



Temat: ZNTK Łapy bez umów
Upadłość ZNTK Łapy już wkrótce? Pracownicy chcą zablokować tory

- Pozostało nam jedynie ogłoszenie upadłości - mówi Jacek Łupiński, dyrektor handlowy w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Łapach. - Będziemy blokować tory - zapowiadają związkowcy.

To jeden ze scenariuszy, jakie w czwartek opracowali działacze. Nie zgadzają się, by w kwietniu zwolniono 400 pracowników. - Nie chcieli nas słuchać, to teraz sięgniemy po inne argumenty - mówi Marek Sobociński, przewodniczący zakładowej "Solidarności". - W piątek przedstawimy nasze ustalenia załodze. Być może ludzie będą mieli jeszcze jakieś swoje propozycje.

Szczegółów ustaleń związkowców nie chciał jednak ujawnić. Wiadomo jedynie, że jednym z wariantów jest blokowanie torów na dworcu PKP w Łapach. Gdyby do tego doszło, skutki byłyby bardzo uciążliwe. Pasażerowie pociągów nie dotarliby bowiem do Białegostoku, Suwałk czy Warszawy.

Dobrych wiadomości nie ma także dyrekcja ZNTK. - Nie pozostaje mi chyba nic innego, jak zwrócić się do właściciela z wnioskiem o ogłoszenie upadłości - mówi z rezygnacją Jacek Łupiński, dyrektor handlowy zakładu. - Pracy nie ma, choć PKP Cargo długo nas zwodziło, że jakieś zamówienia się jednak pojawią. Najwyraźniej nie jesteśmy nikomu potrzebni.

Sytuacji nie poprawiło czwartkowe spotkanie Macieja Żywno, wojewody podlaskiego z Cezarym Grabarczykiem, ministrem infrastruktury. - Tematem rozmowy była trudna sytuacja w ZNTK spowodowana brakiem zamówień od PKP Cargo - informuje Jolanta Gadek, rzecznik prasowy wojewody. - Ministerstwo w tej chwili skupia się jednak na ratowaniu firm PKP, które także mają kłopoty finansowe. Poza tym, nie ma instrumentów prawnych, by udzielać pomocy ZNTK-om.

Nastroje wśród łapskiej załogi są fatalne. Ludzie są rozgoryczeni i zdeterminowani do walki. - Nie wiem, jak zareagują na wieści, które chcemy im przekazać - nie kryje swych obaw Marek Sobociński.

źródło: Gazeta Współczesna



Temat: Rzeszów Europejska Stolica Kultury 2016


Rzeszów Europejską Stolicą Kultury?

Rzeszów chce zgłosić swój udział w konkursie o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Brzmi jak żart? - Zgłosimy się, bo uważamy, że już samo przystąpienie do niego jest formą promocji miasta - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa
Jeden teatr dramatyczny i jeden lalkowy, Muzeum Okręgowe - zamknięte (remont), filharmonia - będzie zamknięta w przyszłym roku (remont), galerie sztuki można policzyć na palcach jednej ręki, pokazują głównie prace lokalnych artystów, żadnego miejsca dla sztuki współczesnej, która zresztą i tak tu praktycznie nie istnieje, podobnie jak nie istnieje żadne znaczące środowisko muzyczne. Dwie sztandarowe cykliczne imprezy: Carpathia Festival i Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych. Z takim kulturalnym potencjałem Wydział Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miasta Rzeszowa będzie musiał wykazać się niemałą pomysłowością, żeby uzasadnić udział stolicy Podkarpacia w konkursie o prestiżowy tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. A jeśli Rzeszów chce brać udział w tym konkursie, to będzie musiał stworzyć kulturalny pomysł na miasto, który przedstawi komisji złożonej z osób specjalizujących się w kulturze i promocji z Polski i całej Europy.

Rywalizujące o tytuł ESK duże miasta, m.in.: Warszawa, Wrocław, Łódź, Poznań, Gdańsk, mają u siebie więcej ciekawych wydarzeń kulturalnych niż Rzeszów ma wszystkich imprez. Niektóre z nich przygotowania do walki zaczęły już kilka miesięcy temu i przeznaczyły na nie w swoich budżetach niemałe środki. Rzeszów na razie zdecydował, że zgłosi się do konkursu. Podczas gdy inne miasta już przerzucają się pomysłami i tworzą sztaby ekspertów odpowiedzialnych tylko za konkurs o tytuł ESK, rzeszowscy urzędnicy spokojnie czekają na oficjalne ogłoszenie warunków konkursu - ma to nastąpić w drugiej połowie roku.

Czy Rzeszów ma ukrytego asa w rękawie, którego ujawni po ogłoszeniu konkursu i powali na kolana konkurencję? Nie. Skąd więc ten spokój?

- Znamy swoje miejsce w szeregu i wcale nie liczymy na wygraną w tym konkursie. Konkurs jest otwarty dla wszystkich miast. Zgłosimy się, bo uważamy, że już samo przystąpienie do niego jest formą promocji miasta - mówi Chłodnicki.

Rzeszów nie jest odosobniony w takim podejściu do udziału w prestiżowym konkursie. Podobnie myślą prezydenci Opola czy Białegostoku, którzy poważnie zastanawiają się nad udziałem w konkursie nie po to, żeby wygrać, bo dobrze wiedzą, że na to nie mają szans, tylko po to, żeby brać udział w spotkaniach dla miast-kandydatów i podpatrywać pomysły innych.

Pierwsze takie warsztaty odbyły się w ubiegłym tygodniu w Krakowie. Mówiono o tym, w jaki sposób zabiegać o tytuł, ale przedstawiciel z Rzeszowa nie dojechał, bo się rozchorował.

*Europejska Stolica Kultury

Tym prestiżowym tytułem jedno z polskich miast będzie się cieszyło w 2016 r. Tytuł oznacza prestiż, promocję i 1,5 mln euro z unijnej kasy na realizację kulturalnych projektów. Do tej pory tylko jedno polskie miasto nosiło ten tytuł - Kraków w 2000 r. Od tego roku tytułem wyróżniane są równocześnie dwa miasta - spośród starszych i z nowszych członków Unii. W tym roku będą to Linz i Wilno. W 2016 r., razem z polskim miastem, tytuł otrzyma któreś miasto hiszpańskie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów


I o to właśnie chodzi nic nie tracimy. A zyskać można wiele