Oglądasz wiadomości znalezione dla zapytania: Gazeta Współczesna darmowe ogłoszenia





Temat: W jakich gazetach lokalnych dać ogłoszenie???
proponuje TV lokalną - ogłoszenie bedzie emitowane w kablówce w Ostrołęce, Makowie Mazowieckim, "Gazecie Współczesnej" oraz na stronie www kablówki
www.netbis.pl/telewizja_kablowa.php?show=ogloszenia
ps z tego co mówią rodzice to ludzie tam ogladaja ten kanał ogłoszeniowo-reklamowy :)

u mnie w kablówce też jest taki kanał - ale nie wiem czy Pruszków to nie za blisko W-wy? www.telkab.pl/?txt=37




Temat: mini-serwis wyborczy
www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060606/REGION01/60605021/-1/REGION02
Kandydat na Platformie

Tadeusz Truskolaski chce zmienić uniwersytecką katedrę na urzędnicze biurko.
Popiera go w tym Platforma.

Tadeusz Truskolaski jest kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta
Białegostoku.

W poniedziałek Zarząd Powiatu Białostockiego PO udzielił mu swojego poparcia.
Truskolaski jest ekonomistą, pracuje na Uniwersytecie w Białymstoku. Od niedawna
doradza także pani minister rozwoju regionalnego. Jest znany niektórym
białostoczanom, bo w poprzedniej kadencji zarządu województwa, gdy marszałkiem
Podlasia był Sławomir Zgrzywa, kierował Departamentem Polityki Regionalnej.
To pierwszy oficjalny kandydat na prezydenta Białegostoku. Pozostałe partie
wciąż zwlekają z ogłoszeniem, kto wystartuje w wyborach. Najbardziej
prawdopodobnym kandydatem SLD jest Janusz Kochan, szef klubu radnych lewicy.
Więcej w papierowym wydaniu Gazety Współczesnej

(ka)
6.06.2006 r.






Temat: jak znalezc prace w bialymstoku?
Jak ogłoszenie to niestety tylko w Kurierze Porannym. Chodź sam go nie trawię,
to jest jednak najpoczytniejszym dziennikiem w Białymstoku.
www.poranny.pl
Drugi dziennik to gazeta Współczesna, choć do współczesności to jej daleko.
www.wspolczesna.pl



Temat: XXIV L.O. im. C.K. Norwida !!!
maxymalny złośliwiec!!!
zazdroszczę Wam trochę tych nadchodzących dni:
Daga z dzieckiem przy pieluchach i wyrabianiu pierogów...
Sznyku na budowie podziwia współczesną architekturę ...
Janek gra na kompie i zaczepia starych zboków na środkach nasennych ...
Iza między ogłoszeniami z gazet pewnie gdzieś się kręci autem po Wawie ...
Muzzy rozpuszcza swojego psa i zajmuje się fajną dzidzią ...
Generałowie mają musztrę a po południu pewnie wybiorą się na defiladę po
parku ...
a ja? hm a ja znowu w knajpie przy piwsku z kumplami, telewizja, kebab na
Francuskiej - rany ale nuuudyyy hahahahahah no to Wam się należało za to że nie
piszecie zbyt często pa!



Temat: Kupie dzialke rekreacyjna
adriano3m napisała:

> Sfinks jesteś nowym adninistratorem tego forum? Czy mi się tylko tak wydaje?
Po
> twoich postach można sądzić, że and5 przekazał ci władzę!
> Co ci chłopie przeszkadza masz jakieś komleksy?
Administracja i władza mnie nie interesuje. Kompleksy chłopie widocznie masz ty
skoro zwracasz się takim ringowym tonem.
To jest proste - jeśli chcę poczytać ogłoszenia to kupuję Gazetę Współczesną.




Temat: Śmiech z zabytków
Ponad 9 mln zł zostało przeznaczonych na remont najważniejszego zabytku
Białegostoku - Pałacu Branickich. W środę władze Akademii Medycznej ogłosiły
przetarg na wykonanie prac remontowych.

W tym roku planowane jest odrestaurowanie elewacji budynku od strony ogrodów, a
także wymiana stolarki okiennej. Powstanie również iluminacja bryły budynku
oraz jego ogrodzenia. Oświetlone zostaną też dwa posągi Herkulesów, strzegące
bramy pałacu.
- Pieniądze na remont pochodzą w dużej części ze środków Unii Europejskiej (7,5
mln zł). Pozostałą część kwoty, czyli ok. 1,8 mln (25 proc. kwoty
dofinansowania), zapłaci uczelnia - mówi Lech Chyczewski, rzecznik prasowy
Akademii Medycznej.
Gotowe są już projekty remontu, które przygotowała jedna z białostockich firm
(wyłoniona również w przetargu, rozstrzygniętym kilka tygodni temu). Uczelnia
zapłaciła za nie niebagatelną kwotę 130 tys. zł. Dokumenty zostały już
skonsultowane z wojewódzkim konserwatorem zabytków.
Prace restauratorskie rozpoczną się najprawdopodobniej w maju br. Dokładna data
nie jest jeszcze znana. Nie wiadomo również kiedy remont budynku zostanie
zakończony. - Szczegółowe terminy są uzależnione od warunków atmosferycznych -
dodaje Lech Chyczewski.

Gazeta Współczesna




Temat: NajprostRZa droga do sukcesu studentów AGH
> 1. Może ktoś zechce zwrócić uwage na to, że język polski i
> ortografia nie są przedmiotami wykładanymi na AGH. Co zatem ma
> wspólnego AGH z bykiem ortograficznym walniętym przez jej studenta?
> Nic. Jezeli ktoś kształci analfabetów to nie AGH, tylko licea. Te
> same licea, które ukończyli studenci UJ i innych uczelni. Skąd zatem
> te uszczypliwości w stronę AGH?

Stąd, że jeśli się wie, że się nie zna ortografii, to od inżyniera przyszłego
można wymagać, by sprawdził w słowniku słowo, które będzie sławiło coś, co jest
jego udziałem? To nie uszczypliwości w stronę AGH, tylko ludzi, którzy napisali
takie "coś".

> 2. Dysortografia i dysleksja to wg współczesnej nauki choroby. 50
> lat temu powszechnie wyśmiewano garbatych, teraz się tego nie robi,
> bo nastapił znaczny poziom kultury i tolerancji. Widać zawsze są
> tacy, którzy potrzebują jakiegoś "garbatego", żeby poczuć się
> lepszym od niego.

Wybacz, ale garbaci nie pchają się do konkursów piękności - tak samo nie powinni
ludzi "dotknięci" dysortografią pisać tekstów, a na pewno po napisaniu powinni
go wrzucić w jakiś program ze sprawdzaniem pisowni... Dobrze, że ktoś zwraca na
takie rzeczy uwagę, bo już w gazetach, ogłoszeniach i na plakatach coraz
częściej można takie "kwiatki" zobaczyć.



Temat: Żałoba w Autonomii Palestyńskiej [']['][']['][']
Żałoba w Autonomii Palestyńskiej [']['][']['][']
Prezydent Autonomii Mahmud Abbas ogłosił 3-dniową żałobę i wezwał Radę
Bezpieczeństwa ONZ do potępienia zbrodni
"Życie ludzkie przestało się liczyć- i na tym polega największy dramat
współczesnych konfliktów zbrojnych" ZS

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=44583845&a=51828020




Temat: Dziś Łódź ma dwóch pisarzy - finalistów Nike 2009.
to się nadaje do tv-toya
ec-1 napisała:

> Dziś ogłoszono finałową siódemkę, która ma szansę na
najznamienitszą polską nag
> rodę literacką Nike. Łódź mam w niej mocną reprezentację, aż dwóch
łódzkich pis
> arzy znalazło się w tym roku w finale.
>
> Są to
> Andrzej Bart "Fabryka Muchołapek"
> i
> Tomasz Piątek "Pałac Ostrogskich"
>
> Tymczasem z Gazety Łódzkiej nie dowiemy się o tym niczego. A może
szkoda, że mi
> asto ubiegające się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 nic
o tym nie wie
> . Podejrzewam, że gdyby zapytać Pana Prezydenta o łódzkich
współczesnych pisarz
> y odpowiedziałby "Eeeeeę?". Gazeto, proszę zapytajcie. Chcę o tym
przeczytać.




Temat: Dziś Łódź ma dwóch pisarzy - finalistów Nike 2009.
Dziś Łódź ma dwóch pisarzy - finalistów Nike 2009.
Dziś ogłoszono finałową siódemkę, która ma szansę na najznamienitszą polską nagrodę literacką Nike. Łódź mam w niej mocną reprezentację, aż dwóch łódzkich pisarzy znalazło się w tym roku w finale.

Są to
Andrzej Bart "Fabryka Muchołapek"
i
Tomasz Piątek "Pałac Ostrogskich"

Tymczasem z Gazety Łódzkiej nie dowiemy się o tym niczego. A może szkoda, że miasto ubiegające się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 nic o tym nie wie. Podejrzewam, że gdyby zapytać Pana Prezydenta o łódzkich współczesnych pisarzy odpowiedziałby "Eeeeeę?". Gazeto, proszę zapytajcie. Chcę o tym przeczytać.



Temat: kacapy mają krotką pamięć.
kacapy mają długą ale wybiórczą pamięć.
pisałem o tym już tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=19654134&a=19654134
kkkaczory_biss_brothers napisała:
> po raz pierwszy w histori najnowszej o ile mnie pamiec nie myli Polska
> została uznana na arenie międzynarodowej po I wojnie światowej

No właśnie, gdzieś na przełomie 1917/1918 Lenin i bolszewicy ogłosili,
że "każdy naród ma prawo do samostanowienia"

Inna sprawa, że za wzorem Henry'ego Forda ("każdy może kupić sobie Forda T w
jakim chce kolorze, pod warunkiem, że chce w kolorze czarnym"), Lenin i
czerwoni Rosjanie uważali, że "każdy naród ma prawo do samostanowienia, pod
warunkiem, że samostanowi pzyłączyć się do Rosji Radzieckiej".
A tego już współcześni Rosjanie (wybiórczość pamięci!) nie chcą brać pod
uwagę :-).



Temat: Głosujemy na najgorszy dziennik Podlasia !
sportfan napisał:

> Ja typuę Współczesną

Obstawiam Porannego. Jak widze jak z liczacej sie, niezaleznej gazety, stal
sie podlym komercyjnym produktem, to az zal bierze. I jeszcze ten sposob
podawania informacji: najmniejsze za przeproszeniem g... jest skandalem, afera,
sensacja. Przypomina mi sie tygodnik "Skandale". Tresci artykulow sa takie
plytkie, jakby przydzielano je dziennikarzom wg nazwisk, a nie specjalnosci. To
nic, ze czytelnikow nie przyciagaja juz artykuly, a tylko ogloszenia, plyty,
kalendarze i inne pierdoly. Przeciez liczy sie tylko NAKLAD. (o zwrotach milczy
sie)
Co do Wspolczesnej, to jest taka troche amatorska i nisko budzetowa i moze
troche brakuje jej grafikow, psychologow i marketingowcow.
Ps nie kupuje ani jednej ani drugiej.



Temat: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od
B., jako jedna z religii uniwersalistycznych, w przeciwienstwie do innych
religii nie jest religia objawiona, ale taka, której załozyciel ogłosił, ze własnym
wysiłkiem doszedł do odkrycia odwiecznych podstawowych prawd (do których,
zdaniem Buddy, moze dojsc kazdy sam) i poddał swe nauki pod osad swym
nastepcom. Jako mysli racjonalistycznej, czesto odmawia sie jej miana religii.
Faktem jednak jest, ze z punktu widzenia socjologicznego buddyzm zaspokaja
potrzeby religijne ludzi na znacznych obszarach Azji, a w niektórych krajach stał
sie nawet symbolem wyzszej religijnosci (w przeciwienstwie do dotychczasowej
religijnosci bliskiej szamanizmowi—Korea, Japonia, Mongolia) lub religijnosci
w ogóle (Wietnam przed XVIII w.). Ze wzgledu na duza tolerancje (a własciwie
indyferentyzm) co do form kultu innych, niz szukanie potrójnego schronienia
(w Buddzie, dharmie i sa ˙ ndze), buddyzm wchłonał wiele współczesnych mu
wierzen indyjskich, a przenoszac sie—wchłaniał wszedzie lokalne kulty—
przez co stał sie religia bardzo zróznicowana (religiami). Najłatwiej b. okreslic
jako religijno-filozoficzna soteriologie (w wiekszosci wypadków bedzie to
autosoteriologia), która jest połaczeniem podejscia praktycznego z teoretycznym.

forum.gazeta.pl/forum/03,29,97108514.html?t=1&a=97155917&rep=1

Powszechna Encyklopedia Filozofii (wersja dla WWW)

Mało wymagający ten miłośnik Arystotelesa.



Temat: Ogłoszenie po raz któryś reaktywowane
Ogłoszenie po raz któryś reaktywowane
Taniec w Poznaniu, doświadczenia, propozycje, wymiana kontaktów. Współczesny,
butoh, orient, jazz itp itd. Zapraszam :) na mail z gazety pl . Od września
być może założę grupę tańca, lub indywidualne lekcje, wszystko zależy od
przypadku, chęci i ludzi. pozdrawiam. Pytania do mnie też na mail :).



Temat: Przeczytane dzisiaj XXVII
"Władze w Berlinie rozważają ogłoszenie upadłości Opla, głównej europejskiej
spółki amerykańskiego koncernu General Motors. Wczoraj taką możliwość
zasugerował minister spraw wewnętrznych Niemiec Wolfgang Schäuble.
- Opinii publicznej upadłość kojarzy się z bankructwem. Ale tak nie jest. Aby
przeżyć taki kryzys jak teraz, współczesne przepisy o upadłości są lepsze niż
kupowanie udziałów spółki przez państwo - powiedział Schäuble."
...ale jest maly myk
"Patenty i fabryki Opla należą do GM, a ten koncern przekazał prawa do nich
rządowi USA jako zastaw pod ratunkowe kredyty od Waszyngtonu - poinformował
wczoraj niemiecki dziennik "Bild"."
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6352877,Rzad_Niemiec_nie_wyklucza_plajty_Opla.html
To chyba najbardziej szokujace informacje. Ot jak stosunkowo latwo powalic
giganta. wystarczy,ze ktos pierwszy odwazy sie powiedziec- sprawdzam/ albo chce
odebrac swoje/ i kostki domina zaczynaja sie przewracac. A wszystko przez te
"inzynierie finansowa"- ktora jakis wybitny medrzec musial wymyslec, bo az
niemozliwe,zeby tak wielu ludziom , na tak wysokich stolkach zabraklo wyobrazni....



Temat: Jak formatuje się patriotyzm
Wybiórcza jest patriotyczno żydowska – przecież wi
Wybiórcza jest patriotyczno żydowska – przecież wieloletni
współpracownik tej gazety przyznał w wywiadzie (tu):

że kierownictwo tego kuriozalnego tworu gazetowego odegrało
rolę "współczesnego ŻOB-u" i że jego głównym zadaniem było to
jeby "żadnemu Żydowi w Polsce włos z głowy nie spadł".

Więc nic dziwnego że wściekle oburzają się gdy ktoś chce żydowskich
morderców z MBP, UB i MS rozliczać, za to wszelkie objawy polskiego
patriotyzmu bezwzględnie tępić próbują, przypominam, co niesłychane,
że gazecina ta ogłosiła tuż po paradzie Wojskowej z okazji Święta
narodowego obrony przed Bolszewizmem 15 sierpnia że… "patriotyzm to
forma rasizmu…".

Takie to ci rewelacje można w wybiórczej wyczytać.




Temat: Klątwa kapitana Żbika
Klątwa kapitana Żbika
Polski komiks utrzymuje się na powierzchni dzięki pokoleniu sentymentalnych
tatusiów

Desperacja polskich wydawców "opowieści z dymkiem" nie zna granic. Jej wyrazem
był ostatni Międzynarodowy Festiwal Komiksu w Łodzi, podczas którego ogłoszono
konkurs na kontynuowanie cyklu o Kajku i Kokoszu oraz zaprezentowano pierwszy
tomik z nowej serii o przygodach kapitana Żbika. Tak wygląda wciąganie na
maszt białej flagi. Po siedemnastu latach bezowocnych prób wykreowania na
wolnym rynku nowych popularnych bohaterów, starzy znajomi z PRL okazują się
być bezkonkurencyjni. Polscy rysownicy komiksów mają kaca, bo nie potrafili
wykorzystać koniunktury. Podobnie jak filmowcy, zamiast wyjść do ludzi,
zamknęli się w getcie depresyjnych lub artystowskich wizji. Byli tylko o tyle
uczciwsi od reżyserów, że nie domagali się dotacji z budżetu na swoje niszowe
wydawnictwa.
www.wprost.pl/ar/?O=96439
Leży przede mną gazeta Wprost a tam Tytus Romek i Atomek " Tytus piernikarzem
", Kajko i Kokosz " Zamach na Milusia ", Kapitan Żbik " Niewygodny świadek ",
Kapitan Kloss " Wsypa" i dymek z ust Klossa ze słowami " współczesne
historyjki rysowane bylejaką kreską nie mają szans " Coś w tym jest.




Temat: Wałęsa: Będę rozmawiał z generałem
Przypomnę, że w marcowym numerze "Arcanów" nie ukazały się raporty TW "Bolka" z
Gdańska z lat 1971-1972, których naukowe opracowanie przygotował historyk
gdańskiego IPN dr Sławomir Cenckiewicz. Trudno przypuszczać, iż dlatego nie
mogły się ukazać, że były nieprawdziwe, ale pewnie dlatego, że dokumenty te -
jak podkreślił Andrzej Nowak, redaktor naczelny "Arcanów" - "dotyczyły jednej z
najważniejszych postaci polskiej historii współczesnej". A musiała być to
jakaś "gruba ryba", skoro - jak zauważył Andrzej Nowak - "wymuszony został
faktyczny zakaz ogłoszenia historycznego dokumentu w naukowym opracowaniu - w
imię racji innych niż merytoryczne". "Jakiekolwiek są te racje, służą odcięciu
Polaków od prawdy o ich przeszłości. Wiem (...) z setek publikacji 'Gazety
Wyborczej', tygodnika 'Nie' i 'Tygodnika Powszechnego', że obrońcy 'trudnej
prawdy' o Jedwabnem chcą nas obronić przed prawdą o uwikłanej w układy z SB
części elit dawnej 'Solidarności' (...) W 25. rocznicę Sierpnia nie braknie nam
bohaterów. (...) Dobrze by było, żeby ich listy nie ustalali na kolejnym
przyjacielskim spotkaniu redaktorzy Michnik i Urban, i chronieni przez nich
mocodawcy agentury PRL, generałowie Kiszczak i Jaruzelski" - podkreśla
w "Arcanach" Andrzej Nowak.




Temat: Sienkiewicz pod antyczną kolumną
artykuł gazety pod tytułem "Nie ma zwycięzcy konkursu. Sienkiewicz zbyt
dosłowny" jakoś zniknął, mimo że dostępne są nawet starsze...

a właśnie w nim wypowiedź Hajdorowicza brzmiała:
"Uważamy m.in., że pomnik Sienkiewicza nie musi tak silnie nawiązywać do wzorców
XIX-wiecznych. Wskazane jest poszukiwanie form i środków ekspresji właściwych
dla czasów współczesnych"

więc ja zastanawiam się, gdzie tu ta nowoczesna forma i bliskość wobec ludzi?
gdzie to mówienie, że Sienkiewicz nie lubił być wywyższany?

pomnik nie jest brzydki, nawet ładny, przyznaję, chociaż pewnie najwięcej
poklasku zyska dzięki rozmiarom, a nie formie.
wg mnie jest zupełnie klasyczny, typowy i w innym miejscu by szybko zniknął.

podobała mi się ta idea, że to będzie miejsce spotkań, coś ciekawego, ożywczego,
nowoczesnego. swoją drogą rozczaruję wierzących w oryginalność pomysłu, w jednym
projekcie dominantą były kolumny...

wcześniej zarzucano projektom, że nie uwzględniają nierówności otoczenia, ale od
tego projektu tego nawet nie wymagano.

i najbardziej szkoda mi ludzi, którzy wzięli wcześniej udział w konkursie,
projekty były naprawdę ciekawe. to, jak teraz się to kończy, to podważa
wiarygodność decydentów.

ciekawe, jak Hajdorowicz skomentowałby teraz swoją wypowiedź z ogłoszenia
wyników konkursu?



Temat: Beenhakker: Polską piłką rządzi osobisty interes
Chodzilo mi o dokladnosc, bo Boniek debiutowal w reprezentacji w
1976 roku. Pare lat temu w tej gazecie byl wywiad z Bonkiem, w
ktorym przechwalal sie jak szybko sie postawil i przestal nosic
worek z pilkami po treningu:-) A dorobku Piechniczka nie chce
umniejszac; przygotowal reprezentacje w okresie zaraz po ogloszeniu
Stanu Wojennego i zdobyl medal; nie mial mozliwosci kontrolnych
sparingow z czolowka swiatowa; reprezentacja grala z rezerwami i
druzynami z naszej ligi, co tylko podnosi wage sukcesu.
Wogole nie podoba mi sie szmacenie tego co w polskiej pilce bylo
najlepsze w imie wspolczesnych konfliktow wokol PZPN.
Ale!!! jestem przeciwnikiem obecnych wladz PZPN, dla mnie to
niereformowalne towarzystwo wzajemnej adoracji, ktore juz bardzo
dawno stracilo kontakt z rzeczywistoscia.




Temat: Sprawa o plagiat na UMCS
Presja na publikowanie jest tak absurdalna we współczesnej nauce (nie tylko w
Polsce), że odkrycie od czasu do czasu plagiatu, tylko sprawę zaciemnia. Znam
gości, którzy rocznie piszą po kilkanaście lub kilkadziesiąt artykułów, a co
kilka lat książkę. (humanistyka). I są za to bardzo chwaleni, bo to ma niby
świadczyć o ich rozwoju, przekłada się na punkty dla jednostek naukowych, a te
z kolei na rankingi i forsę. Ja rozumiem, że ktoś nagle publikuje dużo po
pięciu, 10 albo 20 latach badań i studiów, ale co roku? Cholera, czy można tak
kilkanaście razy do roku ogłosic tekst cokolwiek warty naukowo? Według mnie,
nie można. To w ogóle z nauką nie ma wiele wspólnego. To całkiem inna sztuka,
sztuka przepisywania, kompilowania, przekładania i składania własnych i
cudzych tekstów, a także sztuka maskowania i robienia wrażenia, ze tekst coś
znaczy, kiedy nic nie znaczy. Na plagiacie łapie się tych, którzy sztuki
maskowania nie opanowali w stopniu dostatecznym, albo po prostu już i nawet na
nią nie mają czasu i sądzą, że i tak się nikt na tym nie połapie. Ale to
właśnie sprawę zaciemnia, bo wytwarza się wrażenie, że inne prace są w
porządku. Najgorsze, że samo środowisko naukowe zatraca, a może i już zatraciło
instynkt (nos), który kiedyś pozwalał bezbłędnie rozpoznawać nawet po jednym
tekście, na co kogo stać w nauce. Takie jest moje wrażenie, kiedy widzę coraz
częściej, jaką estymą cieszą się utytułowane i obficie publikujące miernoty.
To, co mówię nie dotyczy goscia, o którym napisała gazeta, bo akuratnie w jego
przypadku czuję, że coś jest nie tak, ale nie wiem.




Temat: dam pracę prawnikowi z angielskim
dziekuję Panu
a przez forum dlatego, że na ogłoszenia w prasie i innych miejsach zgłosili się
ludzie którzy nie odpowiadają moim oczekiwaniom. A nadto jestem zdania, że -
cokolwiek by o niekórych forumowiczach nie sądzić( czarna dziura na przykład)
jestem zdania, że ci, którzy śledzą forum, choćby biernie, są aktywni i w
innych sprawach a nadto oblatani w internecie ( czytaj: współczesnym świecie)
a o to też mi chodzi. A nadto nie ogranicza mnie to do Szczecina oraz ( w
końcu) jestem ciekaw dyskusji wokół mego pytania - żeby nie sądzić, że traktuję
forum jako gazetę ogłoszeniową. P.S. na następny post odpowiadam tutaj -
wszyscy u mnie zatrudnieni znają biegle angielski, zatem sam angielski to nie
dośc, niestety.



Temat: wyborcza w białymstoku jest kiepska
biadolenie nie pomoże, ale wytykanie błędów i zaniechań owszem. padł tutaj
zarzut, że pojawiła się nikła notka o Salonie Polityki - zarzut jak
najbardziej właściwy, bo co jak co, ale 5 zdań [nie wiem czy było aż tyle] o
wydarzeniu kulturalnym w Bstoku [gdzie indziej zapewne taich wydarzeń jest na
pęczki, ale nie w mieście nad Białką] to głupia sprawy z Gazecie
białostockiej. w ogóle mało o wszystkim, raptem 4 strony, czasami 5, reszta to
nekrologi, ogłoszenia, program tv i zupełnie nieciekawe wiadomości sportowe
[czemu trudno się dziwić, potęgą sportwą nasz region nie jest].

ale czy jest wybór? może Kurier Poranny? tam to dopiero nierzetelne
dziennikarstwo jest, słabe merytorycznie, takiez pióro pismaków... a
Współczesna? to już nędza dziennikarska na całego...



Temat: W TV warto ogladnac
50-lecie Piwnicy pod Baranami
TVP 2 - 22:45:00 - 55 min. 2006-06-29

50 lat Piwnicy pod Baranami
Polska, 2006

Z okazji 50-lecia Piwnicy pod Baranami w ogrodach Muzeum Archeologicznego w
Krakowie odbędzie się uroczysty koncert. W pierwszej jego części, zatytułowanej
Ta nasza młodość, zaprezentowanych zostanie jedenaście najbardziej znanych
piosenek i pieśni piwnicznych, wybranych przez widzów TVP 2 i czytelników
Gazety Wyborczej, w ogłoszonym przez nie plebiscycie. Podczas koncertu
zaprezentowane zostaną fragmenty archiwalnych wykonań wybranych utworów, które
każdorazowo poprzedzą współczesne wykonania na żywo. Wystąpią m.in.: Jan Kanty
Pawluśkiewicz, Jacek Wójcicki, Grzegorz Turnau, Tadeusz Kwinta, Ewa Wnuk, Ola
Maurer, Miki Obłoński. Koncert poprowadzą Ewelina Kopic i Marcin Sanakiewicz.

Właśnie dowiedziałam sie, że podczas uroczystości wystąpi Inowrocławska
Orkiestra Symfoniczna "Pro Arte"pod dyrekcją Michał Nesterowicza ))))))




Temat: Dziennik - pierwsze wrażenie
Dziennik - pierwsze wrażenie
Jeden poważny plus (pewnie chwilowy): zupełny brak reklam. Nie wierzę jednak,
żeby wydawca był takim dobrodziejem i wydawał gazetę bez zarobku. To się będzie
zmieniać aż reklamy i ogłoszenia zajmą dużą (większą?) część objętości.

Minus - jak dla mnie - za dużo kolorowych zdjęć i obrazków, oraz zapowiedzi
tego, co na dalszych stronach lub w późniejszych numerach. To staczanie się w
stronę kolorowego damskiego śmiecia oraz tabloidów i najgorszych elementów
telewizji.
Mam nadzieję, że GW nie podejmie konkurencji w kierunku tego staczania się do
możliwie najniższego dna tabloidyzacji.

Inna wada- zresztą wspólna z GW i wszelką inną współczesną prasą - za duża
objętość, kto to wszystko ma czas przeczytać, a jeśli czyta tylko drobną część -
to marnotrawstwo papieru, druku i pracy ludzi.

Opinie polityczne - trudno powiedzieć, trzeba poczekać, czy będzie jakaś
tendecja i w którą stronę.



Temat: rola lokalnej prasy
Odgrzewam ten wątek lecz jest on latem dość aktualny.Redaktorom/odważnym!/
polecam wątek zatrudniania Złotowian w Holandii . To jest temat równy tematom z
prasy na temat żabki i biedronki itp. To co się odbywa w trakcie tego
zatrudniania to igranie z europejskiego prawa w biały dzień. To współczesne
niewolnictwo! Warunki pracy i płacy są przerażające dla Holendra! Polacy to
Murzyni! Nasi w powiecie ciesza się bo ubywa im bezrobotnych, gazety nic nie
piszą bo żyją z ogłoszeń tych firm. Tak trwa zmowa !Na szczęście są inne
instytucje ! Sprawa jest zgłoszona polskim posłom Europarlamentu, ciekawe z
jakim skutkiem?



Temat: jak cos takiego czytam to mnie trafia...
edytkus napisała:

> aniutek napisała:
>
> > one nie byly polskie a na terenie OKUPOWANEJ polski, ktorej w czsie ich p
> owstan
> > ia i dzialanie nie bylo
> > na mapie, wiec idac tropem Twojego myslenia Edyta, Polska w latach 1939-
> 1945 n
> > ie istniala!!!!!!!
> > to jest ogromna roznica!!!!!!
>
> no ale przeciez na niektorych mapach nie istniala, niepodlegla i suwerenna tez
> nie byla?! zreszta mnie
> chodzi o wspolczesne okreslenie "polskich obozow," przeciez rzadko sie zdarza z
> eby ktos
> wypowiadajacy sie na temat Holokaustu dodawal przedzial czasowy wiec o to tez p
> owinnismy sie klocic,
> nie?

......

jednak Polska jesli nie istniala ( bo na mapie jej nie bylo) nie moga obozy byc polskie- do tego
zmierzalam
.....
trzymajmy sie faktow historycznych i wg nich w latach 1939- 1945 polskie ziemie znajdowaly sie pod
okupacja niemiecka, nie bylo rzadu polskiego w PL, nie bylo Polski na mapie, byla III rzesza i to ona
byla sprawca obozow koncentracyjnych.
obozy nie byly polskie do diabla!!!!!!!
czy moze sie z tym nie zgadzasz?

a jesli chodzi o gazety, kazdy ma swoje na to spojrzenie, ja lubie NYT za jego dbalosc jezykowa, za
roznorodnosc informacji, za ogloszenia, za wkladki i za nie podniecanie sie ulicznym zyciem miasta,
bez obsesji morderstw, pozarow, strzalow i zabili go i uciekl.




Temat: BKM alternatywą dla mostu północnego!
BKM alternatywą dla mostu północnego!
Prezydent miasta wraz z naczelnym architektem Borowskim przedstawi (jutro w
Gazecie Stołecznej) rewolucyjny projekt skomunikowania Białołęki z centrum W-
wy.
Jak wiadomo wizja mostu północnego oddala się w nieskończoność, ale władze
miasta mają już nową koncepcję. Oto jej założenia:
Trzon transportu stanowić będzie BKM (Balonowa Komunikacja Miejska). Loty
balonami (przetarg na ich zakup już w przygotowaniu) z Tarchomina do Centrum
Olimpijskiego. Tam z nabrzeża kursować będzie STM (Szybkobieżne Tratwy
Miejskie) aż do mostu Poniatowskiego. Odcinek Al. Jerozolimskich od mostu do
rotundy przekształcony będzie w deptak (konkurs architektoniczny ogłoszono -
w ramach rewitalizacji tej ulicy przewidziano rekonstrukcję bazaltowego
bruku). Wydzielonym pasem ruchu pojedzie też TKM (Tramwaj Konny Miejski).
Mieszkańcy Tarchomina i turyści będą zachwyceni a problemy komunikacyjne raz
na zawsze rozwiązane. Urzędnicy chcą, by projekt sfinansowały środki z UE.
Pieniądze zaoszczędzone na zaniechaniu budowy mostu posłużą na budowę na Pl.
Defilad Muzeum Architektury Współczesnej pod patronatem Michała Borowskiego.



Temat: Most Północny znowu zablokowany
A na co nam Most Północny?
Prezydent Warszawy Lech Kaczyński, nasz wielki wizjoner i prekursor
nowoczesnego zarządzania miastem wraz z naczelnym architektem Borowskim
przedstawi (jutro w Gazecie Stołecznej) rewolucyjny projekt skomunikowania
Białołęki z centrum W-wy.
Jak wiadomo wizja mostu północnego oddala się w nieskończoność, ale władze
miasta mają już nową koncepcję. Oto jej założenia:
Trzon transportu stanowić będzie BKM (Balonowa Komunikacja Miejska). Loty
balonami (przetarg na ich zakup już w przygotowaniu) z Tarchomina do Centrum
Olimpijskiego. Tam z nabrzeża kursować będzie STM (Szybkobieżne Tratwy
Miejskie) aż do mostu Poniatowskiego. Odcinek Al. Jerozolimskich od mostu do
rotundy przekształcony będzie w deptak (konkurs architektoniczny ogłoszono -
w ramach rewitalizacji tej ulicy przewidziano rekonstrukcję bazaltowego
bruku). Wydzielonym pasem ruchu pojedzie też TKM (Tramwaj Konny Miejski).
Mieszkańcy Tarchomina i turyści będą zachwyceni a problemy komunikacyjne raz
na zawsze rozwiązane. Urzędnicy chcą, by projekt sfinansowały środki z UE.
Pieniądze zaoszczędzone na zaniechaniu budowy mostu posłużą na budowę na Pl.
Defilad Muzeum Architektury Współczesnej pod patronatem Michała Borowskiego.




Temat: studenci dziennikarstwa i komunikacji spol. UMCS
poza współczesnymi ideami i ideami politycznymi oraz retoryką miałam toćka w
toćkę przedmioty na socjologii. Między innymi naturalnie. Czy nie wskazuje to
na brak ukierunkowania stricte zawodowego czy dziedzinowego, kiedy to o czym
piszesz występuje i na innych kierunkach? Taw jest na polonistyce i jest
zachwycona, jak widzisz, więc argument "bo są ciekawsze" jest Twoim odczuciem
lub odczuciem mody na kierunki ciekawe.

Praca. Dziennikarz powinien przede wszystkim mieć charyzmę, umiejętność
słuchania i obserwacji, wrażliwość graniczącą z przewrażliwieniem. Oczywiście
inaczej z dziennikarzem-reporterem społecznym, inaczej z piszącym do czasopism
popularno-naukowych czy działów tak zwanie naukowych w gazetach codziennych. Z
mojego doświadczenia każda praca zdobywana jest właśnie przez cechy charakteru
odpowiadające stanowisku i.. rekrutującemu. Kiedy na jedno ogłoszenie
przychodzi 500 ofert i przynajmniej 100 spełnia wymogi to nie dziwnym jest
fakt, że zwracają uwagę też na to, czy będzie się z nami dobrze współpracować
czy jesteśmy zgryźliwą jadowitą żmiją . I niestety często na etapie pierwszej
rozmowy kwal dochodzi do strasznych nadużyć, bo kobiety wykorzystują to, że
rekrutuje mężczyzna i odwrotnie, ktoś ma gadane, ktoś inny potrafi kłamać bez
mrugnięcia okiem no i potem wychodzą kwatki.



Temat: Ogłoszenie - rozwaliło mnie! :-)))
Ogłoszenie - rozwaliło mnie! :-)))
Gazeta Współczesna (regionalna, ukazuje się w Białymstoku), rubryka Praca

Oriflame - BEZPŁATNE WPISOWE, tel. xxx xxx xxx.

BUACHACHACHACHACHA!!!
:-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))



Temat: Historia pewnego lotniska-cz.III Opinie decydentów
Wpisanie inwestycji na Krywlanach do RPO spowoduje, że budowa pasa startowego dla małych samolotów pasażerskich będzie częściowo finansowana przez Unię Europejską.
- Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by w przyszłości wydłużyć pas startowy. Tylko że trzeba by wyciąć kolejne lasy albo - i to byłoby najtańsze rozwiązanie - wybudować tunel pod ul. Mickiewicza w Białymstoku - snuje plany Karol Tylenda.”
Gazeta Współczesna, dzień później

„(…)- Rzeczywiście, z hałasem będzie problem - przyznaje Zdzisław Plichta, dyrektor Podlaskiego Biura Planowania Przestrzennego. Problem pojawił się kilka dni temu, gdy Urząd Lotnictwa Cywilnego zażądał wybudowania na Krywlanach pasa startowego o długości odpowiedniej do lądowania pasażerskich boeingów. Oznacza to konieczność wycięcia lasu na większej powierzchni niż zakładano, ale także znaczne zwiększenie natężenia hałasu. Już lotnisko dla małych samolotów pasażerskich miało w Dojlidach Górnych powodować hałas na poziomie 55 decybeli, tuż przy górnej granicy europejskiej normy (60 dB). Tymczasem boeingi hałasują znacznie głośniej, bo ponad 100 dB! Takie dźwięki mogą uszkodzić słuch!
Karol Tylenda, członek zarządu województwa, tuż po ogłoszeniu warunku ULC stwierdził, że problemu nie ma, bo huk powodowany przez samoloty "nie będzie wyższy niż w południe na ulicy Lipowej", czyli 75 dB. Jednak już taki hałas jest bardzo uciążliwy dla ludzi, a osiedla w okolicach lotniska to typowe miejskie sypialnie, gdzie po pracy w centrum ludzie chcą odpocząć (...)”.
Gazeta Współczesna, lipiec 2007

„(…)Jeśli powstanie duże lotnisko na Krywlanach, to aeroklub, który dotąd był użytkownikiem terenu, musi się wynieść, podobnie jak lotnictwo sanitarne.
- Niekoniecznie. Lotnisko może być wielofunkcyjne, mnóstwo jest takich na świecie. Groźne jest co innego - jeśli prezydent chce wykroić 70 hektarów na park technologiczny, to rzeczywiście zabraknie miejsca dla ratownictwa medycznego i sportów lotniczych. Ale taki park musiałby mieć drogi dojazdowe nie od strony lotniska, tylko od miasta (…)”
T. Rutkowski, GW lipiec 2007




Temat: Elckie Browary i Wieza Cisnien
Właśnie nabyłem rocznik / 102 numery / LYCKER KREISBLATT z 1909 roku. Jest to
o tyle ciakwe, że żródła niemieckie nie podają tego rocznika " Ełckiej gazety
powiatowej ".
Mam nadzieję namówić SPEC-a do opublikowania skanów tych gazet. W gazecie
landrat / starosta / publikował decyzje dotyczące mieszkańców powiatu.
Zamieszczane były też głoszenia komercyjne. Gazetę drukował Oscar Auschwitz
Lyck Bahnhofstrasse 54 /Armii Krajowej/. Musiał mieć niezłe wejścia u landrata,
gdyż na kilka komercyjnych ogłoszeń drukował 2 -3 własne.
W numerze 40 z 25 maja 1909 roku ogłoszenie zamieścił browar RUDZICK LYCK.
Potwierdza to informacje "pietki" o browarach w okolicy Ełku.
Już w 1909 roku w Ełku była gęsta sieć linii telefonicznej. Do notariusza
był telefon numer 129 .
Eugen TRESKATIS był właścicielem fabryki maszyn rolniczych. Prezentowany na
rysunku siewnik - mimo niemal 100 lat prezentuje się podobnie do współczesnego.
MACZKOWSKI był adwokatem.
Oferowano przewóz ładunków sterowcem "GRAF ZEPPELIN" w cenie 9 marek za 25
kg., 15 marek za 50 kg., 25 marek za 100 kg. Ogłaszała się firma z Erfurtu.
Niestety nie doczytałem się na jaką odległość ? / tekst pisany gotykiem w
j.niemieckim/.
A było to dosyć drogo.
9-tego lipca 1909 roku Reinhold oferował na wyprzedaży:
koniak / butelka litrowa / za 120 marki,
3/4 litra koniaku za 1 markę,
rum - 1 litr za 1,20,
3/4 ltra rumu za 1 markę,
portwein / butelka - nie wiem jakiej pojemności / za 1,20 marki
malaga za 1,20
madera za 1,20
cherry za ,20
rotwein za 1,20
3 butelki rotwein za 2 marki!!!
jungwer ??? za 0,40 marki
bergamotte ??? za jedyne 0,75 marki TANIOCHA!
no i do zapalenia 100 sztuk papierosów / nie podał nazwy /za 2 marki
wszystko to sprzedawał ... na dworcu kolejowym !!!
Burmistrzem Ełku był KLEIN.
QUASSOWSWSKI i KLISCHKE informują,że w okolicach Prostek i Ostrokollen wyłożono
truciznę.
16 lutego 1909 landrat opublikował sprawozdanie finansowe powiatu. Fudusz
roczny wynosił 388046 marek
Janusz




Temat: Niechciane szkolenia i... windykator żąda płacenia
AMBASADOR BIZNESU - PODLASIE 2006" - Wygraliśmy!
własne 2006-06-13 09:41

"...a zdobywcą tytułu Ambasador Biznesu - Podlasie 2006,
zostaje...firma stosunkowo młoda, zarządzana przez młodych ludzi,
rzekł bym Grupa... - Grupa BIZNES POLSKA S.C.". Takimi słowami
został ogłoszony zwycięzca tegorocznego wydania konkursu, czyli
my :)

Cóż to był za wieczór! Zaskoczenie, radość, duma - takie uczucia, w
takiej kolejności towarzyszyły nam podczas uroczystej gali wręczenia
nagród w Filharmonii Białostockiej. Nagrodę w imieniu firmy odebrał
właściciel firmy Grupa BIZNES POLSKA S.C. - Krzysztof Wnorowski,
który podziękował za zaufanie dla naszych Klientów oraz podkreślił
wkład w budowanie firmy wszystkich pracowników.

W finale pokonaliśmy 18 firm, firm działających na rynku dużo dłużej
od nas, z tradycjami, zatrudniających większą liczbę pracowników,
posiadających dużo większy kapitał, co powoduje, że tym bardziej
jesteśmy dumni z sukcesu.

Chwilę po tym, zostaliśmy przejęci przez media - wywiady, zdjęcia,
gratulacje..., a oto co o nas napisali:

"W biznesie najcenniejsza jest informacja. Te prawdę wcielił w
życie Krzysztof Wnorowski z Wysokiego Mazowieckiego. Po czterech
latach pracy podbił serca kapituły i stworzony przez niego portal
internetowy otrzymał zaszczytny tytuł "Ambasadora Biznesu - Podlasie
2006" oraz nagrodę Prezesa Izby Przemysłowo-Handlowej."

portal bstok.pl

"19-tu członków komisji konkursowej, wśród nich przedstawiciele
świata nauki, wydziałów ekonomicznych podlaskich uczelni, władz
samorządowych oceniało ponad 30 zgłoszonych do konkursu firm.
Eksperci odwiedzali każdą z firm analizując ich wyniki ekonomiczne.
Na tej podstawie wyłoniono zwycięzców. I miejsce i tytuł Ambasadora
Biznesu zdobyła Grupa Biznes Polska z Wysokiego Mazowieckiego
(obsługa informacyjna przedsiębiorstw)"

wrotapodlasia.pl

"Ambasador młody wiekiem.Tytuł Ambasadora Biznesu i 15 tys. zł
otrzymała - działająca dopiero od czterech lat - Grupa Biznes
Polska. Firma zajmuje się gromadzeniem i sprzedażą informacji m.in.
o przetargach. Początkowo zatrudniała czterech pracowników, dziś
ponad 80 osób."

Gazeta Wyborcza

"Prestiżowa nagroda w dziedzinie gospodarki. Najbardziej mnie
cieszy, że to są ludzie młodzi i udowadniają, że nie wszyscy zdolni
i wykształceni uciekają na Zachód. Mieli dobry pomysł, trafili w
dziesiątkę. I pokazali, że dzięki nowoczesnym technologiom można
prowadzić interesy na dużą skalę nawet w małym mieście. Dzięki takim
ludziom rozwija się region - mówi burmistrz Wysokiego Mazowieckiego
Jarosław Siekierko."

Gazeta Współczesna




Temat: LPR na Podlasiu chce "pogonić kijami" teatr
LPR na Podlasiu chce "pogonić kijami" teatr
Wierszalin. Poszło o rzeźbę brodatej kobiety z odsłoniętym biustem na krzyżu -
rekwizyt użyty w przedstawieniu "Ofiara Wilgefortis" o legendarnej
średniowiecznej męczennicy
(..)
Radny sejmiku samorządowego Zbigniew Puksza oskarżył teatr o bluźnierstwa i
obrazę uczuć religijnych. Nic to, że spektakl zrealizowano przed pięciu laty,
a radny z LPR w ogóle go nie widział. O spektaklu przypomniał na sejmiku, bo
chodziło o przyznanie Wierszalinowi 500 tys. zł. Teatr Wierszalin z
podbiałostockiego Supraśla na najważniejszym festiwalu teatralnym świata w
Edynburgu aż trzykrotnie zdobył nagrodę Fringe First (taka sztuka nie udała
się żadnemu polskiemu zespołowi z wyjątkiem teatru Kantora). Teraz chciałby
zostać tzw. wojewódzką instytucją kultury, czyli finansowaną z budżetu
województwa (organem prowadzącym teatr byłby marszałek.(..)
"Ofiara..." to jeden z najlepszych spektakli Teatru Wierszalin. Wygrał
konkurs na wystawienie polskiej sztuki współczesnej ogłoszony przez
Ministerstwo Kultury, reprezentował Polskę na targach EXPO w Hanowerze (2000)
i Europaliach w Brukseli (2001).
- Zarzut radnego o obrazę uczuć religijnych jest absurdalny. Na naszym
spektaklu wielokrotnie gościli księżą i zakonnicy. Wychodzili zachwyceni -
mówi Tomaszuk. - Ale o czym tu mówić, skoro radny spektaklu nie oglądał.
Niepokoi mnie natomiast język radnego, te jego "kije". Takim językiem
przemawiał faszyzm.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3042074.html
Faszystowska holota zaczyna rzadzic polska kultura ! Do czego zmierzasz
Pomroczna ?! Zaczynam tesknic do PRLu !




Temat: czy powstanie prokuratura?
samorządy się dorzucą
W części budynku starostwa powiatowego w Siemiatyczach już w lipcu tego roku
powstanie placówka prokuratorska. Zdecydowano o tym 10.2. na spotkaniu
prokuratora okręgowego Sławomira Luksa z władzami samorządowymi.
Podczas tego spotkania doszło do oczekiwanego od kilku tygodni kompromisu w
sprawie finansowania przedsięwzięcia. Koszty adaptacji lokali - ponad 150 tys.
zł - pokryją wspólnie władze miejskie, powiatowe i gminne. Za wyposażenie
zapłaci Skarb Państwa.
- Jest to dosyć satysfakcjonująca nas oferta lokalowa. Starosta wskazał nam
część budynku, która sprosta wszelkim standardom. Z dotychczas przedstawionych
ofert wszystkie proponowane budynki wymagały o wiele większych nakładów
finansowych na remont i adaptację do przyszłych celów prokuratorskich -
powiedział po spotkaniu prokurator okręgowy Sławomir Luks, który jest
koordynatorem całego przedsięwzięcia.
- Ustaliliśmy, że zarówno powiat, miasto, jak i okoliczne gminy powinny
zaangażować się finansowo w powstanie prokuratury. Dwie trzecie kwoty pokryje
powiat i miasto, natomiast reszta zostanie rozłożona na gminy - wyjaśniał
starosta siemiatycki Jan Zalewski.
Do tej pory podczas spotkań władz i prokuratury okręgowej brano pod uwagę
budynki przy ulicy Pałacowej. Jednak żaden z tych obiektów nie należał do
miasta czy powiatu, co uniemożliwiłoby późniejsze finansowanie przedsięwzięcia.
- My jako miasto nie mogliśmy wyremontować za własne środki budynku nie
należącego do miasta. Wcześniej rozważano bowiem utworzenie prokuratury w
budynku spółdzielczym GS-u. Jednak po przeprowadzeniu przeglądu lokali w
starostwie zaproponowaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie zaadaptowanie
tych właśnie pomieszczeń - powiedział Zbigniew Radomski, burmistrz Siemiatycz.
W lokalach, które mają zostać przekazane prokuraturze mieści się obecnie część
administracji powiatu. Już wkrótce urzędnicy przeniosą się do innej części
budynku. W przyszłej prokuraturze prawodopodobnie znajdzie zatrudnienie 10
osób, w tym czterech prokuratorów oraz kilka osób do obsługi i ochrony obiektu.
Obecnie władze powiatowe negocjują warunki ewentualnej dzierżawy lub wynajmu
lokali. Natomiast już niebawem zostanie ogłoszony przetarg na remont i
adaptację pomieszczeń. Koszty wyposażenia - 150 tys. zł - pokryje budżet
państwa.
Prokuratura tworzona jest przy poparciu ministra sprawiedliwości Grzegorza
Kurczuka, który zadeklarował pomoc podczas otwarcia Sądu Grodzkiego w
Siemiatyczach w październiku ubiegłego roku.

(Gazeta Współczesna, 11 lutego 2004 r.)



Temat: flaga Siemiatycz
flaga Siemiatycz
Od 27 sierpnia Siemiatycze mają swoją flagę. Komisja heraldyczna zatwierdziła
projekt złożony przez Urząd Miasta. Jednak niektórym mieszkańcom Siemiatycz
flaga niezbyt przypadła do gustu.
- Wygląda podobnie do flagi narodowej Rumunii, tylko układ jest poziomy, a
nie pionowy - powiedział 23-letni mieszkaniec Siemiatycz.
Flagę na zamówienie Urzędu Miasta zaprojektowali pracownicy Siemiatyckiego
Ośrodka Kultury. Składa się ona z trzech poziomych pasów koloru, kolejno od
góry: czerwonego, żółtego, niebieskiego oraz umieszczonego na środku flagi
herbu.
- Owszem, wykonano projekt na naszym komputerze, ale o ostatecznym wyglądzie
nie my zadecydowaliśmy. Został on zatwierdzony przez władze miasta i radnych -
tłumaczył Romuald Wilgat, dyrektor SOK.
- Moim zdaniem, władze miasta powinny ogłosić jakiś otwarty konkurs. Przecież
jest tu tyle młodych kreatywnych osób. Chętni mogliby nadsyłać swoje
projekty - szwierdził Robert Sawicki, 24-letni mieszkaniec Siemiatycz.
- Chętnie wzięłabym udział w konkursie. Jako wykształcony plastyk mam dużo
ciekawych pomysłów i chciałabym się podzielić nimi z innymi. Może akurat mój
projekt by się spodobał mieszkańcom Siemiatycz - powiedziała Sylwia
Marciniuk, absolwentka studium plastycznego w Białymstoku oraz mieszkanka
powiatu siemiatyckiego.
- Nie mamy pieniędzy na to, aby ogłaszać plebiscyt na flagę.
Przedstawicielami miasta są radni, którzy nie zgłosili potrzeby
przeprowadzenia konkursu. Jeżeli oni by zaproponowali tego typu pomysł, to na
pewno byśmy to zrobili. Nikt czegoś takiego nie zasugerował - powiedział
zastępca burmistrza Siemiatycz Stanisław Waldemar Fleks.
Obecnie flaga jest umieszczona w centrum miasta obok polskiej, unijnej oraz
herbu miasta. Za korzystanie z wizerunku herbu trzeba płacić. Decyzję o
kwocie podejmuje burmistrz.

(Gazeta Współczesna, wydanie internetowe z 29 października 2003 r.)



Temat: W telewizji pokazali: Celny "Pegaz"
hipermarket dla bogatych plastyk?w
Cytuję zdanie Autorki:
"Sukces tego wydania "Pegaza" jest więc podwójny: pokazał, że w polskiej sztuce współczesnej
dzieje się sporo oraz że potencjał jest tu ogromny i przy pomocy ze strony mediów i
administracji mogłoby dziać się jeszcze więcej".
To prawda.
Wiekszosc znanych artystow nowoczesnych kreowanych jest przez media a to co oni sami
tworzą (produkuja) ma znaczenie drugorzedne.
Wystarczy zjeść lisa (patrz wiadomość z ostatniej GW) i dzieki temu zyskac slawe artysty.
Oczywiscie kwalifikacje "wydarzenia artystycznego" nadaje temu wygłupowi 'krytyk sztuki"
majacy dostep do wielonakladowej gazety lub do telewizji.
Bez "krytyka" i mediów niema artysty, nawet jeśli wrąbie całego konia z kopytami.
Musi być "ojciec chrzesny", który ogłosi w mediach: "oto artysta XX, oto sztuka artysty XX, za
garanica dają artyscie XX po 30 tysiecy euro za takie kawalki" (skrót z felietonu Pani Jareckiej o
mlodych polskich artystach wspołczesnych)
Ale do czego artyscie, ktory bierze po 30 tysiecy euro za jeden obrazek potrzebna jest pomoc
administracji?
To on dysponując takimi dochodami nie jest w stanie sam sobie administrować swym
artystycznym interesem?
Pogardzany przez wspolczesnych plastyków Jan Matejko nie byl zapewne aż tak bogaty jak
lansowani przez Pania Jarecką producenci sztuki ale mial gest i bez oglądania się na
administrację ufundował Krakowowi gmach Akademii Sztuk Pięknych.
Współcześni zamożni plastycy oglądaja sie na administrację by ta wybudowała im za spoleczne
pieniadze gmach muzeum w Warszawie.
JEŚLI KTOS CHCE BUDOWAĆ W WARSZAWIE KOLEJNE MUZEUM SZTUKI NOWOCZESNEJ TO NIECH
TO ROBI ZA WLASNE A NIE SPOLECZNE PIENIĄDZE.
ps.
Uzywam określenia "plastcy" a nie "artyści" poniewaz to drugie jest nagminnie nadużywane
przez 'krytyków sztuki" dla ktorych n.b. stosowniejszą byłaby nazwa "ekspedienci".
A nazwa dla projektowanego muzeum? "Hipermarket"...




Temat: Poza Łodzią
Apartamenty pod Wawelem
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2997878.html?skad=rss
Apartamenty pod Wawelem

ZOBACZ TAKŻE

• Komentarz Magdaleny Kursy (02-11-05, 22:12)

Magdalena Kursa 02-11-2005 , ostatnia aktualizacja 02-11-2005 22:08

Ponad milion euro za apartament na dachu? W samym centrum Krakowa, tuż przy
Wawelu, powstaje ponad 170 luksusowych apartamentów.

Mamy już nie tylko boom na Kraków, ale i boom na luksus pod Wawelem. Choć
pierwsze ogłoszenie o ekskluzywnych apartamentach przy ul. Zwierzynieckiej
pojawiło się w prasie dopiero wczoraj, w kompleksie zarezerwowano już połowę
mieszkań, w tym większość apartamentów na najwyższym piętrze, których cena
oscyluje wokół pół miliona euro.

- Mieszkania kupuje sporo osób z zagranicy. Lubią Kraków. Przyjeżdżają tu
osobiście lub przysyłają rodziny i znajomych - mówi szef projektu Witold
Indrychowski. Ale wśród przyszłych mieszkańców będzie też wielu krakowian. - Nic
dziwnego, ceny jak na to miejsce i ten standard są dość przystępne. W Krakowie
wyczuwa się ogromny popyt na apartamenty - przekonuje Indrychowski.

Przystępne ceny to około 2,4 tys. euro za m kw. mieszkania. Na właściciela wciąż
czeka ogromny apartament na dachu o powierzchni ok. 280 m kw. Za pokusę
oglądania dachów Krakowa i wież Wawelu z tego miejsca trzeba będzie jednak
zapłacić ponad milion euro.

Projektanci kompleksu zapewniają, że jego architektura nie będzie wśród
okolicznych budynków"obcym wtrętem", lecz miękko wtopi się w atmosferę ul.
Zwierzynieckiej.

- Chcieliśmy uniknąć rażącego modernizmu. Postawiliśmy na współczesny eklektyzm
- zapewnia architekt Marek Dunikowski, dyrektor pracowni DDJM, w której powstał
projekt. Zamiast gładkiej modernistycznej elewacji na fasadzie od frontu
zaplanowano więc elementy o charakterze pilastrów i fragmenty współczesnej
rzeźby. W środku też ma być luksusowo: przestronne balkony z widokami na Wzgórze
Wawelskie, centrum rekreacyjno-sportowe z sauną, sala konferencyjna, nawet
recepcja, gdzie na przykład będzie można oddać rzeczy do pralni. Inwestorem
zespołu jest spółka Angel Invest, będąca wspólnym przedsięwzięciem Angel Poland
Holding LTD i Lehman Brothers Real Estate Partners. Budowa ma się rozpocząć
jeszcze w tym roku, a zakończy w przyszłym. W następnej kolejności podobna
enklawa luksusu zostanie wciśnięta między ulice Dietla i Koletek.




Temat: Zamojska twierdza będzie atrakcją turystyczną
Zamojska twierdza będzie atrakcją turystyczną
Fortyfikacje Zamościa czeka generalny remont. Miasto otrzymało pieniądze, które umożliwią konserwację tego cennego zespołu zabytków.

Miasta nie zdobył ani Bohdan Chmielnicki, ani Szwedzi podczas potopu. Dzięki jego walecznym obrońcom Zamość uchodził za twierdzę nie do zdobycia. Fortyfikacje, bo o nich mowa, powstały już podczas renesansowej przebudowy miasta w XVI w., w kolejnych stuleciach były wciąż rozbudowywane. W 1866 r. Rosjanie postanowili je wysadzić w powietrze i zlikwidować twierdzę. Część na szczęście ocalała, a resztę zrekonstruowano, dzięki czemu dziś możemy je oglądać. Jednak od lat zabytki niszczeją, wiele z nich remontowano ostatnio kilkadziesiąt lat temu.

Teraz zespół zamojskich fortyfikacji czekają prace konserwatorskie. Miasto ogłosiło niedawno przetarg na ich wykonanie. Pieniądze na ten cel otrzymało z Funduszu Norweskiego. - Stan fortyfikacji jest kiepski. Szczególnie Bramy Szczebrzeskiej - mówi Jan Radzik, dyrektor w wydziału planowania przestrzennego, budownictwa i ochrony zabytków w Zamościu. Kiedyś w bramie mieścił się w niej posterunek milicji, od lat 90. stoi pusta i systematycznie niszczeje. Po remoncie będzie w niej urzędować straż miejska. Znajdzie się także miejsce na biuro informacji turystycznej.

Zamojskie fortyfikacje czeka także odnowienie Starej Bramy Lubelskiej, ostatnio remontowanej w latach 70. Kiedyś mieściła się tam kawiarnia. Teraz oprócz restauracji władze miasta planują, że będą tam się odbywały spektakle teatralne. Stanowiący część fortyfikacji kojec, ceglany budynek przed bramą, będzie miejscem ekspozycji kamieni znalezionych m.in. podczas wykopalisk archeologicznych w Zamościu. W trzeciej z fortecznych bram - Nowej Lubelskiej - powstanie galeria malarstwa współczesnego.

Największe zmiany czekają Bastion VII - nadszaniec, gdzie obecnie znajduje się galeria handlowa. Część budowli zostanie przeznaczona na muzeum, w którym nie tylko będzie można podziwiać zamojską kolekcję uzbrojenia, ale również kupić np. repliki broni. Nadszaniec nie przestanie być jednak miejscem handlu, ale sklepy zostaną tak zaprojektowane, by wkomponowywały się w architekturę bastionu.

Jan Radzik liczy, że remont rozpocznie się jeszcze w tym roku. - Już zgłaszają się do nas wykonawcy - mówi. Zakończenie prac przewidziane jest na 2009 r. Będą kosztowały ponad 20 mln zł. - Mam nadzieję, że ta konserwacja przyczyni się do zwiększenia liczby turystów w Zamościu, którzy będą chcieli zobaczyć odnowione fortyfikacje - dodaje Radzik.

Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin

miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,4383901.html




Temat: Zagrożenia i Drogi Wyjścia wg Arcybiskupa Wielgusa
Poprawność polityczna także w mieście idealnym?
Nastepnie nasz bohater został Arcybiskupem Płocka i wciąż pisał o zagrożeniach
wspólczesnego swiata .
Arcybiskup juz po roku 2000 pisze o "poprawności politycznej" ,która wkroczyłą
do:
wspólczesnego świata , do MEDIÓW , (nazywanych niesłusznie czwarta władzą ,
czyz nie jest to władza pierwsza???) ,ta poprawnośc zapanowała wsród
polityków ,aktorów,uczelni , kabaretów . Pamiętamy jak UNIA przeciwstawiła się
zapisowi o chrzęscijańskich korzeniach Europy o odwołaniu do Boga?! , teraz
dalej tak myślą , dalej zachodni politycy są przeciw chrześcijaństwu, sprawa
Rocco Butilgone , przyjaciela Jana PAwła II , którego Komisja Europejska
odwółała ,za to ,że ...głosił prawdy eawangeliczne...mój Boże...
Arcybiskup pisał też w innej nowej książce ,którą posiadam "MOCNI W WIERZE
przeciwstawiajcie się złu" o wspólczesnych filozofach jak kiedys Nitzsche ,
SARTE teraz Derrida, Horkheimer czy Adorno , którzy ogłosili śmierć Boga a
zwierzącość człowieka , który nie ma wymiaru trascendentnego i Oni walczą z
wyznawcami BOga ,którego przeciez nie ma ..
Mój Boże o tym media nie mówia nie pisza ...CZISZA ! trwa a czy tak trudno
dostrzec chaos duchowy , anarchie moralną , gdy zetkniemy sie z np. z gazetami
dla młodzieży " np "Dziewczyna" , "Girl" , "Brawo"! co jest propagowane w TV ??
czytaliście czym jest karmiona TEŻ nasza ZAMOJSKA młodzież ??? Kogo to
interesuje ? , kto tym się przejmował ? Kto próbował wskazywać te zagrożenia ,
pisał o nich nazywał po imieniu ...wskazywał drogi wyjścia ?
Jak zaaregowali "wielcy tego świata" , gdy dowiedzieli się ,że ten Człowiek o
wielkim, jasnym umysle i sercu pełnym miłosci zostanie najważniejsża osobą w
polskim Kościele???jak ? Czyż nie zaczeli zasatanawiac się co zrobić ?? jak
zaradzić ?




Temat: Lotnisko im. Lecha Wałęsy - a co ze Strachowicami?
Lotnisko im. Lecha Wałęsy - a co ze Strachowicami?
Trójmiasto zamierza nazwać port lotniczy imieniem Lecha Wałęsy. Odsyłacz do
artykułu nt.

www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1700555.html
Szczerze zazdroszczę gdańszczanom tego, że mają Lecha, a pomysł nazwania jego
imieniem trójmiejskiego lotniska to z punktu widzenia marketingu dla miasta
(miast) świetne posunięcie.

Nigdy nie głosowałem na Wałęsę (oddałbym głos w
drugiej turze wyborów prezydenckich AD 1990, ale byłem wówczas odrobinę za
młody) i krytycznie ustosunkowuję się do jego działalności po obaleniu
komuny, lecz to niezaprzeczalnie jedna z najważniejszych postaci polskiej
historii XX wieku i jeden z najznamienitszych polityków wspólczesnej historii
powszechnej. Kto tego nie rozumie, nie powinien zabierać głosu w politycznej
dyspucie.
Boję się tylko regionalnego odwetu czerwonych... Wrocław nie ma Wałęsy, więc
w ubiegłorocznym plebiscycie Gazety na patrona portu wygrał Mikołaj Kopernik.
Optowałem wówczas za Edytą Stein, bo po pierwsze wybitna wrocławianka, po
drugie kobieta (nie znam portu lorniczego nszwanego imieniem kobiety, ale kto
wie, może są takie?) i wreszcie święta - ogłoszona przez Jana Pawła II
patronką zjednoczonej Europy. Wygrał jednak Kopernik, który ponoć zatrzymał
się kiedyś we Wrocławiu. Hmmm... co zrobi Toruń, gdy jego władze zechcą
wybudować lotnisko? Mam nadzieję, że nie wybiorą na patrona dyrektora
rozgłośni, która nota bene ma związek z lotnictwem, gdyż jej siedziba mieści
się na ul. Żwirki i Wigury :)
Kopernik, mimo wygranego plebiscytu, nie doczekał się formalnego
uhonorowania.
Ze względu na odmienny niż w Trójmieście rozkład sił politycznych w radzie
nadzorczej lotniska (większość PP Porty Lotnicze oraz kontrolowany przez SLD
Urząd Marszałkowski, mniejszościowy udział Gminy Wrocław) zachodzi obawa, że
wrocławski port lotniczy uzyska raczej imię jakiegoś "wybitnego" lewicowca:
Ferdynanda La Salle, Szmajdzińskiego, a może Dyducha...
To już lepiej niech nadal nazywa się Strachowice... choć strach lądować.




Temat: Cołkiem nowe noziny
Cołkiem nowy Grunwald
Łuż sia raduja - bandzie nowe muzeum na polach grunwaldzkich. To dzisiaj to już
mocno trąci myszką. Szkoda tylko, że zdjęcia w Gazecie Wyborczej nie pokazują
tego projektu. Tak prawdę mówiąc to nie mam pojęcia co (kogo?) przedstawia
drugie zdjęcie?

miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3740145.html
Wczoraj został rozstrzygnięty ogłoszony pod koniec września tego roku przez
marszałka województwa konkurs na nową koncepcję zagospodarowania Pól
Grunwaldzkich. O dziwo na ogólnopolski konkurs wypłynęły tylko dwie prace -
jedna z Rybnika, druga z Sopotu. Nie oznacza to jednak, że nie było z czego
wybierać. Werdykt po kilkugodzinnej dyskusji zapadł przewagą 4 do 3 głosów.
Wygrały sopockie Warsztaty Architektury, pracownia autorska pod kierownictwem
Krzysztofa Kozłowskiego. - Zwyciężyła praca o większym profesjonalizmie
przekazu. To porządna architektura współczesna i mniejsza w jej przypadku
będzie też skala problemów realizacyjnych - tłumaczy Waldemar Dezor,
przewodniczący jury

- W naszej koncepcji staraliśmy się jak najmniej ingerować w przestrzeń i
krajobraz. Zachowaliśmy też oś komunikacyjną do wzgórza pomnikowego - mówi
Krzysztof Kozłowski, jeden z autorów zwycięskiej pracy.

Pozostanie zasadniczy układ wzgórza i zbudowany w 1960 roku zespół pomnikowy.
Powstanie jednak zupełnie nowe Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.

Najwięcej zmieni się w okolicy dzisiejszego parkingu przy drodze ze Stębarka.
Stanie tam nowy budynek muzealny. A w nim dwie sale ekspozycyjne dla wystawy
stałej i zmiennej, a także zaplecze gastronomiczne dla turystów, stoiska
handlowe i pomieszczenia administracyjne.

Na Polach Grunwaldzkich znajdzie się ścieżka okalająca wzgórze pomnikowe.
Będzie nią można dojść m.in. do punktu widokowego. Powstanie także nowy
amfiteatr na ok. 1000 miejsc.

- Największą słabością naszego oddziału w Grunwaldzie jest brak stałej
ekspozycji. Muzeum jest na zimę zamykane - mówi Ada Bogdanowicz, szefowa działu
promocji Muzeum Warmii i Mazur. Mimo to co roku bilety kupuje tutaj 40 tys.
turystów.




Temat: Muzeum nie jest naszym priorytetem
Wiceprezydent Warszawy: Muzeum Sztuki nie jest ...
Projekt muzeum od początku był uważany za kontrowersyjny. Fatalny
artykuł Doroty Jareckiej nic o tym nie wspomina. Zastrzeżenia
wzbudzała zarówno bryła budynku jak i dziwaczny pomysł ulokowania
komercji w parterze. Wreszcie - wielu recenzentom i po prostu
zwykłym ludziom wydaje się, że budowla nie stanowi adekwatnej
odpowiedzi na wyzwanie jakim jest miejsce - centrum stolicy, w
pewnym sensie "skalane" Pałacem Kultury Nauki. Muzeum miało być
jakimś rodzajem "antidotum" czy tez "katharsis" wyzwalającym
centralną przestrzeń Warszawy od stalinowskiego koszmarka. Pałac,
zmniejszona kopia pałaców w Moskwie stał się niestety ikoną
Warszawy. To nie jest Nowa Huta w Krakowie, która stoi na uboczu
(zresztą urbanistycznie jest to założenie bardzo ciekawe).
Sprawa naprawdę nie jest prosta - artykuł Jareckiej spłyca problem.
Wypowiedzi internautów wprowadzonych w błąd przez publicystkę nie są
specjalnie sensowne.
Tak naprawdę należałoby się zastanowić, czy nie ogłosić drugiego
konkursu - tym razem chyba zamkniętego. A może wskrzesić propozycję
Andy Rottenberg, która ongiś proponowała zaproszenie Franka O.
Gehry'ego do zaprojektowania dla Warszawy budowli muzeum sztuki
współczesnej?
Na koniec - Warszawiacy - obudźcie się - i coś zróbcie z tym
nieszczęsnym Pałacem Kultury. Chyba, prócz jakiegoś bardziej
ambitnego budynku Muzeum, należy jednak pałac otoczyć wieńcem
współczesnych wieżowców, które w jakiś sposób by go zneutralizowały.
A do zacnej "Gazety Wyborczej" - znajdźcie jakiegoś publicystę od
spraw kultury i sztuki rangi Gadomskiego w ekonomii. Pani Dorota
Jarecka naprawdę nim nie jest!




Temat: Jedwabne, Kredyt Bank, Anna M. i "Gazeta"
A forse od WSPOLCZESNYCH Niemcow brali?
Bo to oni, Niemcy, ODPOWIEDZIALNI za grzchy ojcow? I wydali i nadal zebracy
biedni. Ale to dlatego ze nie widza swojej glupoty, chamstwa , wiec jakze moga
sie naprawic?
indris napisał(a):

> Po ogłoszeniu komunikatu IPN o zbrodni w Jedwabnem Piotr Pacewicz napisał w
> dzisiejszej "GW": "Niemiecka inspiracja (...) nie zdejmuje ze mnie, Polaka
> urodzonego dziesięć lat później, ani wstydu ani winy".
>
> Jest to KOMPLETNA BZDURA. Co więcej bzdura wywołujaca i napędzająca
> analogiczne bzdury ze strony skrajnej prawicy (np. o. Rydzyka). Wstyd albo wina
>
> mogą dotyczyć tylko WŁASNYCH czynów lub zaniechań. Za zbrodnię jedwabieńską
> jest p. Pacewicz odpowiedzialny tak samo, albo i mniej, jak za zbrodnie w
> Ruandzie.
>
> Jeżeli Piotr Pacewicz poszukiwałby zbrodni za które chciałby odczuwać wstyd i
> winę, to mógłbym mu podpowiedzieć kilka przypadków.
>
> Po pierwsze zbrodnia w Kredyt Banku. Popełnili ją niewątpliwie Polacy. Ale, co
> ważniejsze, ta zbrodnia miała jakiś związek z nową rzeczywistością w Polsce. A
> tę rzeczywistość "GW", gdzie Pacewicz pracuje, aktywnie współtworzyła.
>
> Po drugie: samobójstwo Anny M. z Pabianic. Ta kobieta popełniła samobójstwo na
> godzinę przed terminem jej eksmisji na bruk. A ta eksmisja była możliwa dzięki
> ustawie przegłosowanej przez SLD i UW,ustawie, którą "Gazeta" też wspierała, a
> już na pewno nie zwalczała. Czy Piotr Pacewicz ma tu czyste sumienie ?
>
> Zbrodnia jedwabieńska powinna być powodem do refleksji nad tym, co zrobić, żeby
>
> coś podobnego nie mogło się na ziemi polskiej powtórzyć. Ale nie powinna byc
> okazją do odgrzewania endecko-faszystowskich sloganów o "odpowiedzialności
> narodów". Piotr Pacewicz pewnie by się zdziwił, ale staje na identycznym
> stanowisku, co o. Rydzyk i "Nasz Dziennik". Oni TEŻ uważają, że fakt
> popełnienia zbrodni w Jedwabnem prze Polaków hańbi "Naród Polski" - i dlatego
> ten fakt rozpaczliwie usiłują zanegować. Pacewicz w gruncie rzeczy przyjmuje tę
>
> samą tezę i dlatego odczuwa wstyd i chce go wcisnąć innym.
> A tymczasem za zbrodnię odpowiedzialni są SPRAWCY i ci, którzy umożliwili przez
>
> swoje działania lub zaniechania, że była ona możliwa.
>




Temat: Zrozumieć politykę naszych elit
Współczesny argument nie do odrzucenia…
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7068295,Albo_chodzisz_na_religie__albo_szukaj_innej_szkoly.html?skad=rss
Bywa różnie, ale takie kwiatuszki nie należą do rzadkości. Gdybyśmy mieli
chociaż odrobinę przyzwoitości i kultury (prawnej, moralnej) to ta sprawa
znalazłaby się w prokuraturze a dyrektorka dostałaby podziękowania wraz ze
zwolnieniem z funkcji. Odnoszę wrażenie, że nasz „państwowy program” nie jest
kompatybilny z językiem społeczeństwa – sporej jego części. Dlatego domagam się,
by w majestacie prawa nasze władze wskazały konkretny kraj i konkretną szkołę,
gdzie niewierny Polak mógłby kontynuować naukę!
W Olsztynie znany mi jest przypadek, że dyrektor zapewnił szkole etyka,
absolwenta filozofii, ale katecheta wygrzebał, że przyszły nauczyciel nie chodzi
do kościoła. Uwalili i jeszcze zagrozili dyrektorowi, jeśli sprawa wyjdzie na
jaw… To i tak dobrze, bo na Podkarpaciu proboszcz pofatygował się do domu
filozofa i zagroził, że jeśli nie będzie chodził do kościoła, to żadnej pracy
nie dostanie na terenie miasta. I nie dostał. Wyjechał do Stanów i pracuje na
budowach. Buduje innym… chwali sobie, że dał się przekonać mamonie a nie ideologii.
Jest wielu rodziców, którzy posyłają dzieci na lekcje religii z bardzo
pragmatycznych powodów. Najbardziej przekonywującym mnie jest ten, że żyjąc w
kraju katolickim, chce się by dziecko poznało zasady obowiązujące katolików.
Czyli liczymy na to, że dziecko samo przeciwstawi się tej obłudzie i hipokryzji.
A jeśli wchłonie to wszystko? Przecież widzimy, co dzieje się w tym kraju, że
świńska jest nie tylko grypa, a przecież niewierzący nie mają głosu.
P.S. Popatrzcie! Taki duży kraj, tyle mądrych ludzi a nie ma nikogo, kto
napisałby skargę konstytucyjną. Czy nie jest to zastanawiające? Jak w oświacie
można dopuścić funkcjonowanie pojęć sprzecznych - religia i oświata, rozwój i
zacofanie? Poza oświatą sprawa jest prosta – potrzeba człowieka, ale narzucać w
obliczu godła państwowego umocowanego w konstytucji? Polska jest krajem, w
którym nie przestrzega się praw człowieka. Terror zmienił tylko barwy…Wychodzi
na to, że w przypadku Polski lepiej kochać sąsiadkę, niż swoje państwo. Na pewno
przyjemniej…choć także nie bez stresów.
To że mamy katolicki kraj, zadecydowano (Suchocka, Rokita, Stelmachowski et
consortes) bez nas. Kto dziś odważy się ogłosić, że mamy państwo wyznaniowe? Że
ono funkcjonuje nawet wbrew naszemu ustawodawstwu?




Temat: jak cos takiego czytam to mnie trafia...
aniutek napisała:

> > jednak Polska jesli nie istniala ( bo na mapie jej nie bylo) nie moga obozy byc
> polskie- do tego
> zmierzalam
> .....
> trzymajmy sie faktow historycznych i wg nich w latach 1939- 1945 polskie ziemie
> znajdowaly sie pod
> okupacja niemiecka (...)
> obozy nie byly polskie do diabla!!!!!!!
> czy moze sie z tym nie zgadzasz?

to w koncu nie istniala wg Ciebie, mnie czy w ogole? ;))
Nie no Aniutek, nie mozesz (wlasciwie mozesz ale to i tak retoryka) wymagac od reszty swiata zeby
znala dokladna historie Polski tak jak my nie znamy historii kazdego jednego panstwa na swiecie (np.
Iraku ktory w tej chwili stanowi bardzo wazny element historii swiata) z jego wzlotami i upadkami.
Zeby bylo jasne, zgadzam sie ze okreslenie "polskie obozy" w sensie polityczno-historycznym nie jest
odpowiednie aczkolwiek ianczej sprawa sie ma jesli chodzi o wspolczesna geografie. Nie wiem czy
wiecie ale gazety maja cos w rodzaju listy okreslen stalego uzytku i byc moze nazistowskie obozy
zaglady z terenow polskich zawsze sa nazywane polskimi (np. w Daily News zawsze uzywaja Chanuka
pomimo ze wszystkie inne wersje tego slowa sa tez poprawne). Ciekawe czy podobne miejsca na
terenie np. Czech sa przez Times nazywane czeskimi?
>
>
> a jesli chodzi o gazety, kazdy ma swoje na to spojrzenie, ja lubie NYT za jego
> dbalosc jezykowa, za
> roznorodnosc informacji, za ogloszenia, za wkladki i za nie podniecanie sie uli
> cznym zyciem miasta,
> bez obsesji morderstw, pozarow, strzalow i zabili go i uciekl.

a nie, na czytanie wkladek i goloszen to ja stanowczo nie mam czasu ;)




Temat: Odkrycie w Jerozolimie: umocnienia sprzed 3,7 t...
Odkrycie w Jerozolimie: umocnienia sprzed 3,7 t...
"Archeolodzy prowadzący prace wykopaliskowe w Jerozolimie odsłonili fragment
muru sprzed 3,7 tys. lat, będącego najstarszą częścią fortyfikacji odkrytych
dotąd w mieście."

Jeszcze jedna refleksja mnie naszla: zeby tylko bezczelni syjonistyczni klamcy
nie oglosili, ze obecnie budowany mur jest... wspolczesna rekonstrukcja tego
wspomnianego w artykule.
Skoro ich premier potrafi twierdzic, ze "Jerozolima zawsze byla ich" (cytat w
stopce), to kto wie co tu wymysli?!? Mnie to juz nic nie zdziwi...
__________________________________

[2009-05-21]
Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, że Jerozolima pozostanie
stolicą jego kraju i "nigdy nie zostanie podzielona".
- Zjednoczona Jerozolima jest stolicą Izraela. Jerozolima zawsze była
nasza
i zawsze nasza będzie. Nigdy nie zostanie podzielona - powiedział
premier na uroczystości upamiętniającej 42. rocznicę zajęcia przez Izrael
wschodniej Jerozolimy podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku.
Netanjahu podkreślił, że cała Jerozolima zawsze pozostanie pod zwierzchnictwem
Izraela. Dodał, że "jedynie izraelskie zwierzchnictwo nad zjednoczoną
Jerozolimą zapewni wolność praktyk religijnych i dostęp do miejsc świętych
trzech głównych religii". Netanjahu nie odniósł się do żądań Palestyńczyków,
którzy chcą, aby wschodnia Jerozolima była stolicą ich przyszłego państwa.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6635681,Netanjahu__Jerozolima_nigdy_nie_zostanie_podzielona.html




Temat: lampki znicze i pamięc po Papieżu
lampki znicze i pamięc po Papieżu
Znicze, które warszawiacy zapalili, by uczcić pamięć Jana Pawła II, nie
trafią na śmietnik. Namówiliśmy prezydenta stolicy, artystów, sportowców i
mieszkańców do zbierania lampek. Powstanie z nich rzeźba poświęcona Papieżowi

Od śmierci Ojca Świętego minęło 12 dni. O tym bolesnym wydarzeniu
przypominają nam stojące w wielu miejscach wypalone znicze. Największym ich
polskim skupiskiem jest ponadczterokilometrowa warszawska aleja Jana Pawła
II. W dniu pogrzebu Ojca Świętego mieszkańcy stolicy zapalili w jej okolicach
kilkaset tysięcy światełek. Znicze i świece stanęły wszędzie: na chodnikach -
czasem w kilkunastu rzędach, na wysepkach tramwajowych, trawnikach. Teraz
palą się nieliczne. Później miały trafić na wysypisko.

- Nie możemy do tego dopuścić - pomyśleliśmy w "Metrze". - Może warto zebrać
znicze i coś z nich zrobić? Może przetopić na pomnik? Rzeźbę sztuki
współczesnej? Ważne, by tak wyjątkowe lampki nie trafiły na śmietnik.

- Pomysł jest doskonały, gdyż pozostawia trwały ślad dni smutku. No i może
dotyczyć nie tylko Warszawy, ale i innych miast - zachwycił się Jerzy
Biernat, prezes Związku Polskich Artystów Plastyków.

- Szkło jest wdzięcznym, choć trudnym materiałem do działań twórczych, tym
większe wyzwanie dla artystów.

Prezes Biernat już zapowiedział, że akcję "Metra" obejmie swoim patronatem.

Możemy też liczyć na studentów warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dziś
władze uczelni zaapelują do młodych artystów, by włączyli się do projektu. -
To będzie wspaniały, współczesny symbol naszych czasów. Takiej rzeźby jeszcze
w naszym kraju nie było. Wszędzie otaczają nas pomniki z granitu, spiżu czy
też marmuru. A to będzie coś wyjątkowego. Trzeba szybko ogłosić konkurs na
projekt - uważa prof. Janusz Pastwa, dziekan wydziału rzeźby ASP.

Akcję zbierania zniczy poparł wczoraj prezydent Warszawy Lech Kaczyński.
Dzięki jego decyzji już wieczorem w okolicach Hali Mirowskiej przy alei Jana
Pawła II stanęły specjalne kontenery. - To w nich będą przechowywane znicze,
z których mógłby powstać pomnik - powiedział nam prezydent Kaczyński.
Koordynacją projektu zajmie się prawdopodobnie Biuro Promocji Miasta.

- Szkło jest niezwykłe trwałe, nawet trwalsze od blachy kwasoodpornej, taka
konstrukcja przetrwałaby do końca świata i jeden dzień dłużej - uważa
Dobiesław Szeszo, główny technolog z Huty Iłowa.

(skopiowane z gazety wyborczej)



Temat: Polskie piekło
Polskie piekło
Nc dodać nic ująć:

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051117/publicystyka/publicystyka_a_5.html
"Ogłoszono, że Instytut Pamięci Narodowej uznał Lecha Wałęsę za pokrzywdzonego
przez reżim komunistyczny.

Usłyszawszy ten komunikat, poczułem się zawstydzony i zażenowany.
Przewodniczący "Solidarności", symbol oporu i walki owolność, pierwszy
prezydent suwerennej III Rzeczypospolitej, jeden z dwóch (obok Karola Wojtyły)
Polaków współczesnych, którego zna każdy na świecie, został zmuszony przez
grupkę małych ludzi, zawistników i krętaczy do ubiegania się o świadectwo
moralności. Ten papier z wybielaczem jest najsmutniejszym dokumentem, jaki
wydał kiedykolwiek IPN.

Ten papier więcej mówi o nas wszystkich niż o laureacie Pokojowej Nagrody
Nobla. O podłości, zawsze gotowej do szczucia, o polskim piekle i o ściąganiu
za nogi w dół. Wszystkie stereotypy charakteru narodowego znalazły w tym
jednym akcie ponure potwierdzenie. Jesteśmy narodem zawistników, w którym
szewc zazdrości kanonikowi, że miał dobre kazanie. Gdyby żył dziś marszałek
Piłsudski, Radio Maryja z Wyszkowskim zlustrowaliby go dokładniej, niż był w
stanie przedwojną zrobić to Stanisław Stroński. Niszczenie Wałęsy jest
niszczeniem fundamentów wolnej Polski, tak jak było nim opluwanie Piłsudskiego
w czasie wojny bolszewickiej i po jej zwycięskim zakończeniu.

Lech Wałęsa, choć go po ludzku rozumiem, niepotrzebnie ugiął się przed
ujadaniem sfory. Mógł okazać pogardliwą wyższość i nie występować o żadne
zaświadczenia. Mógł też IPN, nawet pozaustawowo, uznać status Wałęsy jako
pokrzywdzonego bez jego wniosku. Wałęsie się to należało.

Teraz możemy być świadkami serii gorszących procesów, pyskówek, pełnych
kłamstw, oszczerstw i inwektyw całkowicie bezkarnych, bo traktowanych jako
materiał dowodowy. Może by tak państwo polskie, które tyle zawdzięcza Wałęsie,
znalazło jednak jakiś sposób, żeby przeciąć ten piekielny krąg.

W Polsce na uznanie mogą liczyć tylko ci, którzy zginęli. I to dostatecznie
wcześnie. Ci, którzy przeżyli, nie mogą oczekiwać szacunku, ale zawsze powinni
się spodziewać samosądu moralnego. Spoza całej tej akcji przeciw Wałęsie
słychać pozagrobowy chichot komuny."
Maciej Rybiński



Temat: Co Radio Maryja weźmie z PiS
Rydzyk i Nowak to dobrze dobrany duet!
Jerzy Robert Nowak to bardzo ciekawa postac.Oto kilka faktow z jego
zyciorysu:

Od roku 1963 publikował w "Polityce", gdzie krytykował m.in.
organizację studiów historycznych postulując zarazem ograniczenie
liczby godzin nauczania historii Polski na rzecz historii ruchu
rewolucyjnego: „Bardzo potrzebne jest dużo szersze zapoznanie
studentów z dyskusjami we współczesnej historiografii radzieckiej”.

Nowak proponował też,by w końcu ujawnić całą prawdę i pokazac
„problem oceny roli duchowieństwa katolickiego przyczyniającego się
do ugruntowania zacofania społecznego i politycznego”.

Ostatnie teksty w Polityce publikował w roku 1989, stawiając PZPR
za wzór Węgierską Socjalistyczną Partię Robotniczą. Pod koniec lat
80-tych przeniósł się do katolickiego czasopisma "Ład", na którego
łamach "obsobaczal" "Polityke" ile wlezie.

Od 1 lutego 1972 do 1 lipca 1974 roku pracował w Ambasadzie PRL w
Budapeszcie jako drugi sekretarz. Pracę na placówce kończy po
kłótniach z ambasadorem.

Na początku lat 80. założył w Instytucie Spraw Międzynarodowych
koło Stronnictwa Demokratycznego, wówczas przybudówkę PZPR.

W 1981 pisał do Tygodnika Solidarność pod pseudonimem Maron. Po
ogłoszeniu stanu wojennego,publikował PONOWNIE w Polityce, Radarze
i lewicowym Zdaniu. Porównywał Węgry 1956 r. z Polską 1982 r.,
dowodząc, że w obu krajach miały miejsce spiski imperialistyczne i
kontrrewolucyjne. W marcu 1982 był prelegentem w Instytucie
Podstawowych Problemów Marksizmu i Leninizmu.

Obecnie, poglady profesora ktory "lada dzien" skonczy 70 lat,
zmienily sie diametralnie.

Najwazniejszym tego powodem jest to, ze ZADNA SZANUJACA SIE
INSTYTUCJA ANI TEZ ZADNA SZANUJACA SIE GAZETA lub wydawnictwo nie
chca miec z nim nic wspolnego.

Nie udalo mu sie zostac w 2001 roku poslem z ramienia LPR ani tez w
roku 2005 senatorem z listy Domu Ojczystego.

W koncu pan Nowak wyladowal w szkole i mediach Rydzyka.Zalozyl tu
wlasne ugrupowanie polityczne w nadziei, ze to da mu mozliwosc
zycia na poziomie do jakiego jest przyzwyczajony z czasow, kiedy
tak wiernie propagowal KOMUNIZM.

P.S.W roku 2007 wyrokiem Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów został
skazany na grzywnę 400zł za przeprowadzenie publicznej zbiórki
pieniędzy bez wymaganego zezwolenia.




Temat: temat niepolityczny
W polskiej gazecie w NY ukazywalo sie co jakis czas (ostatnio nie ukazuje -
czyzby ingerencja Komitetu Etyki, albo juz na wszelki wypadek) ogloszenie o
poszukiwaniu kobiet do 35 roku zycia jako dawczyn jajeczek. Widocznie aryjczyk
jest najbardziej poszukiwanym gatunkiem, przeciez dopiero w Ameryce zauwazylam,
ze w ogromnej wiekszosci jestesmy blondynkami - nawet jesli poprawiamy
zszarzaly juz z czasem blond.
Ja osobiscie nie jestem w stanie powiedziec nic jednoznacznie w tej sprawie. To
jest tak strasznie nowe i skomplikowane. Moja corka kilka lat korespondowala z
mlodym czlowiekiem, bardzo zdolnym, ale tez bardzo zlym materialem genetycznym
jesli chodzi o zdrowie. Chlopak poswiecil sie zagadnieniom etycznym
wspolczesnej biologii, czy medycyny. Pisal do corki ogromne elaboraty, jezdzil
po roznych konferencjach, byl juz czlonkiem jakiegos komitetu w tych sprawach
przy Bialym Domu. Czy z dociekan takich cos kiedys wyniknie? Chyba nie do
konca, ale nie moze spoleczenstwo uwazac, ze problem nie istnieje, bo nie uda
sie juz w zaden sposob zakazac tych praktyk.
O, przyszla mi do glowy roznica miedzy mentalnoscia amerykanska , a polska na
wlasnie takim przykladzie. W Polsce problem chce sie rozwiazac czesto metoda
zakazu, wiedzac, ze to mic nie rozwiazuje. W Ameryce bardzo czesto przyjmuje
sie jakis (szkodliwy?) fakt do wiadomosci i stara sie jego szkodliwosc
zniwelowac. Np.w okolicach Sylwestra padla propozycja, zeby transport publiczny
przez ta jedna noc byl za darmo, pijacym radzi sie wtedy zawsze, nim pojdziesz
w tango oddaj kluczyki osobie niepijacej (duzo jest tu takich), przespij sie
nawet na podlodze u gospodarza, ale nie jedz. Na lekarstwach nie pisze, nie
wolno zazywajac pic, tylko jesli pijesz wiecej niz trzy drinki dziennie
skonsultuj ze swoim lekarzem. (zapewne na niektorych jest calkowity zakaz)
Dlaczego poprawianie rasy u zwierzat nie jest czyms nagannym?



Temat: Port Lotniczy im. Wałęsy
Szczerze zazdroszczę gdańszczanom tego, że mają Lecha, a pomysł nazwania jego
imieniem trójmiejskiego lotniska to z punktu widzenia marketingu dla miasta
(miast) świetne posunięcie. Nigdy na niego nie głosowałem (oddałbym głos w
drugiej turze wyborów prezydenckich AD 1990, ale byłem wówczas odrobinę za
młody) lecz to niezaprzeczalnie jedna z najważniejszych postaci polskiej
historii XX wieku i jeden z najznamienitszych polityków wspólczesnej historii
powszechnej. Kto tego nie rozumie, nie powinien zabierać głosu w politycznej
dyspucie.
Boję się tylko regionalnego odwetu czerwonych... Wrocław nie ma Wałęsy, więc w
ubiegłorocznym plebiscycie Gazety na patrona portu wygrał Mikołaj Kopernik.
Optowałem wówczas za Edytą Stein, bo po pierwsze wybitna wrocławianka, po
drugie kobieta (nie znam portu lorniczego nszwanego imieniem kobiety, ale kto
wie, może są takie?) i wreszcie święta - ogłoszona przez Jana Pawła II patronką
zjednoczonej Europy. Wygrał jednak Kopernik, który ponoć zatrzymał się kiedyś
we Wrocławiu. Hmmm... co zrobi Toruń, gdy jego władze zechcą wybudować
lotnisko? Mam nadzieję, że nie wybiorą na patrona dyrektora rozgłośni, która
nota bene ma związek z lotnictwem, gdyż jej siedziba mieści się na ul. Żwirki i
Wigury :)
Kopernik, mimo wygranego plebiscytu, nie doczekał się formalnego uhonorowania.
Ze względu na odmienny niż w Trójmieście rozkład sił politycznych w radzie
nadzorczej lotniska (większość PP Porty Lotnicze oraz kontrolowany przez SLD
Urząd Marszałkowski, mniejszościowy udział Gminy Wrocław) zachodzi obawa, że
wrocławski port lotniczy uzyska raczej imię jakiegoś "wybitnego" lewicowca:
Ferdynanda La Salle, Szmajdzińskiego, a może Dyducha...
To już lepiej niech nadal nazywa się Strachowice... choć strach lądować.





Strona 1 z 2 • Wyszukiwarka znalazła 58 wyników • 1, 2