Oglądasz wiadomości znalezione dla zapytania: Gazeta Wyborcza ogłoszenia Praca





Temat: Ogłoszenia - PRACA - gdzie szukać ?????????
Ogłoszenia - PRACA - gdzie szukać ?????????
Ogłoszenia - PRACA - gdzie szukać ?????????

Jak ktoś szuka PRACY to ma cztery źródła czerpania informacji w naszym
regionie.:

- "Radiowa Giełda Pracy"
trzy razy w każdy dzień powszedni w Radiu Kielce oraz w internecie

- Anonse
2 razy w tygodniu

- Gazeta Wyborcza "Praca"
jeden raz w tygodniu - dodatek poniedziałkowy

- Echo Dnia & Słowo
codziennie - ogłoszenia drobne, czasami ramkowe

+++++++++++
Dokładnie przeglądałem wszystkie cztery media. I muszę stwierdzić, że we
wszystkich z wyjątkiem Gazety Wyborczej znalazłem ogłoszenia, które mnie
zainteresowały.

Redaktorzy Gazety Wyborczej !!!

Przejrzyjcie sobie konkurencyjne media w kategorii - ogłoszenia praca - i
pośmiejcie się ze swojego marnego poniedziałkowego dodatku.




Temat: Gazeta Praca - mnóstwo ofert pracy?
Gazeta Praca - mnóstwo ofert pracy?
Wkurza mnie reklama "Gazeta Praca - mnóstwo ofert pracy" - kto choć raz
próbował złożyć papiery na poniedziałkowe ogłoszenia wie, że większość
anonsów to lipa, bo stołki są od dawna zarezerwowane dla znajomych i rodziny
ogłoszeniodawcy. Proponuję, żeby Wyborcza przestała denerwować tą reklamą
bezrobotnych.





Temat: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pracy?
Tak, popieram Cie w 100% wkurzony.
Wyborcza od jakiegoś czasu pisze debilne artykuliki w dodatku "praca" i tu
przyznaje Ci rację. Nie będę powtarzał argumentów wcześniej wypowiedzianych,
ale albo dzinnikarze dodatku nie znają rzeczywistości albo piszą pod zamówienie
pracawców, bo tak to wygląda.
Taka gazeta jak wyborcza, nie powinna tego robić, a w dodatku praca pokazuje
swoją nierzetelność.
Czytam ją nadal, poniewaz w sprawach gospodarczych, politycznych jest bardzo
wielu naprawde wybitnych i niezaleznych dziennikarzy, o czym nie mogę
powiedzieć w dodatku "praca" - tam pracują wyjatkowo zenujące typy, ktorzy
udają ze nie ma poplecznictwa, korupcji i blednych decyzji parlamentu w tej
kwestii. Wyksztalconych, czasami wrecz wybitnych ludzi, ktorzy nie maja innej
drogi, jak szukac pracy przez gazety, ogloszenia, konkursy; wysylaja do pracy
jako opiekunka, pakowacz, robotnik, sprzatacz czy akwizytor, a w skrajnych
przypadkach polecajacych wyjazd za granice i prace w pubie.
Dobrze ktos wczesniej napisal, ze chyba zalezy im, by Ci ludzie nie wzniecili
jakiegos buntu i najlepiej zamkneli mordy na klodke i cieszyli sie z zaklamania
oraz degenaracji na rynku pracy.

Musze przyznac, ze mile i otwarte na szczera dyskusje towarzystwo jest w tym
watku :)
Pozdrawiam



Temat: praca chałupnicza-firma BIUROLUX
A swoją drogą to Wyborcza mogłaby trochę kontrolować drukowane przez siebie
ogłoszenia w "Gazeta-Praca"-drukująć wszystko jak leci pomagają w popełnianiu
przestępstw tym oszustom francowatym.Jak widzę ogłoszenie typu"AAAAAAAA-
chałupnictwo" to przede wszystkim szlag mnie trafia na Wyborczą ,w końcu mają
chyba jakiś prestiż i niech nie zniżają sie do jakiegoś "faktu" czy innego
gówna.



Temat: Gazeta Praca - mnóstwo ofert pracy?
Gość portalu: gązo napisał(a):

> Wkurza mnie reklama "Gazeta Praca - mnóstwo ofert pracy" - kto choć raz
> próbował złożyć papiery na poniedziałkowe ogłoszenia wie, że większość
> anonsów to lipa, bo stołki są od dawna zarezerwowane dla znajomych i rodziny
> ogłoszeniodawcy. Proponuję, żeby Wyborcza przestała denerwować tą reklamą
> bezrobotnych.
*****************************************************************************
Szanowna "Gazeto Wyborcza "w Czestochowie prosze wyjasnic dlaczego zadne
ogloszenie o prace jest propaganda gazety !Zadnej pracy nie mozna
dostac .Polacy pragna pracowac . Jest duze bezrobocie a gazeta umieszcza
ogloszenia o prace , ktorej nie ma .
zarcik




Temat: Podczas rekrutacji w pizzerii Parma kandydatom ...
Bezczelny wyzyskiwacz!
Paweł Bielecki, właściciel pizzerii, cztery razy zamieszczał w ogłoszeniach
drobnych "Gazety Praca" ofertę pracy dla pizzera. Dzwoniło sporo osób, ale
żadna nie przyszła na spotkanie. Dlaczego? Bielecki wzrusza ramionami. - Nie
mam pojęcia. Ludzie chyba po prostu nie chcą pracować. Przynajmniej w
Warszawie. Właściciel pizzerii powiedział, że większość telefonów, jakie
dostaje po ukazaniu się ogłoszenia, zaczyna się od pytania o to, ile można u
niego zarobić. Nie rozumiem, dlaczego dziwi go to. Jakiej spodziewa się innej
motywacji do pracy u niego? Chęci samorealizacji, zwiększenia kwalifikacji,
nastawienia na rozwoj??? Następnie p. Bielecki podał stawki za godzinę pracy u
niego: od 4 zł w okresie próbnym do 8 zł w kolejnych miesiącach. Z faktu, że
ludzie nie decydują się na podjęcie pracy tak opłacanej wysnuwa wniosek, że po
prostu nie chcą pracować, przynajmniej w Warszawie.

P. Bielecki może oczywiście mieć dowolne opinie na interesujące go tematy -
jego prawo. Tylko dlaczego "Gazeta Wyborcza" upowszechnia taką bzdurę?
Dziennikarz powinien zauważyć, że dolna granica stawki proponowanej przez p.
Bieleckiego jest niezgodna z obowiązującym w Polsce prawem pracy. Nie umożliwia
ona mianowicie osiągnięcia minimalnego wynagrodzenia. Zamiast więc wtórować
opiniom p. Bieleckiego, dziennikarz powinien raczej napiętnować go jako
bezczelnego wyzyskiwacza!



Temat: ZAKODOWANE OGLOSZENIA O PRACY.SKANDAL!!!
Mam przeczucie, że za ok. 2-3 tygodnie Gazeta-Praca on-line cała zamknie się na
kłódkę! Dzisiaj prawie wszystkie* ogłoszenia drobne z woj.dolnośląskiego były
zakodowane (*oprócz 1 ze znanego koncernu prasowego i drugiego, od małego
robaczka, który widać nie wiedział, że można nie zapłacić za publikację swojego
ogłoszenia on-line, tylko ograniczyć się do wersji drukowanej). Skutek:
przeglądanie WSZYSTKICH stukilkudziesięciu ogłoszeń z obszaru woj.
dolnośląskiego zajęło mi dzisiaj ok. 5 minut razem z otwarciem i zamknięciem
witryny. Ubieram się i idę po Wyborczą do kiosku, będzie co poczytać.
PS.Uwaga do Wydawcy - Krwiopijcy: żeby mi te kłódki następnym razem były równo
ułożone jedna pod drugą, bo wzrok se spaprzę, szukając bingo!



Temat: Gazeta Praca ciągle na czele
Gazeta Praca ciągle na czele
Już od dawna śledzę portal Pracuj.pl
www.pracuj.pl/OfertyPracy/WynikiProste.aspx?PageMethod=defaultSerch
i ciągle trzyma się na drugiej pozycji pod względem ilości ofert pracy.
dzisiaj posiadają 12 tysięcy ofert, a Wyborcza 16 tysięcy. I tak jest cały
czas. Zawsze są na drugim miejscu.

Zastanawia mnie dlaczego nigdy nie chcieli prześcignąć Wyborczej i wysunąć
się na pierwszą pozycją. Przecież wszyscy zdają sobie sprawę, że 50% ofert to
zawsze jest lipa, a kolejne 30% to ogłoszenia różnych agencji
kolekcjonujących CV. Nie byłoby żadnego problemu wysunąć się na pierwszą
pozycję, a jednak nie chcą. Co o tym sądzicie?



Temat: D z i e n n i k a r z e Gazety Wyborczej we Wrocku
Bzdura.
"Slowo Polskie" - typowa gazeta lokalna: gdzie otworzyli sklep, gdzie sie
wiadukt zawalil, itd. TAKIE SA GAZETY LOKALNE
"Gazeta Wyborcza" - no, troche mniej lokalna i pod tym wzgledem gorsza
od "Słowa" - ale ogłoszenia ma lepsze (Praca, Mieszkania itd.)
"Panorama Dolnośląska" - tygodnik, ale po co tam piszą o Iraku??? Fajny pomysl,
ale ja bym wolal o Wrocku, Kłodzku...




Temat: specjalisci z branzy IT
To ciekawe ze przyjezdzasz do Wawy nie majac pracy :-) Na ogol Bialostoczanie
robia odwrotnie, ja tak zrobilem pare lat temu ;-).
Co do Twojego pytania, obecnie nie jest najlepiej w branzy IT, w skutek
ogolnego dolka w światowym biznesie. Firmy pozwalnialy z pracy sporo niezlych
specjalistow IT (np. banki). Zeby jednak Cie nie przerażać proponuje już teraz
przyjechać do Wawy na dzien lub dwa i pochodzic po agencjach posredniczacych.
Taka wizyta trwa ok 1 godziny (krotka rozmowa i 45 min przepisywania wlasnego
CV na ich druczek - notabene niemal identyczny we wszystkich agencjach). Szansa
na znalezienie pracy w taki sposob jest bardzo duza, bo jak wykazuja sondarze
pracodawcy najpierw szukaja kandydatow wśród znajomych obecnych informatykow
(osoby z polecenia), potem przez agencje, a na koncu poprzez ogloszenia w
gazetach. To ostatnie zmonopolizowala Gazeta Wyborcza swoim poniedzialkowym
dodatkiem "Praca" (polecam, na ogół dodatek jest grubości calej GW w
Białymstoku).
Pamiętaj też że atutem przyjezdnych są nieco niższe oczekiwania płacowe, na to
liczą pracodawcy. Jak już raz sie zaczepisz w Wawie to przeskoczyć gdzie
indziej na lepiej płatne miejsce bedzie łatwiej. Jeśli jesteś super fachowcem,
to oczywiście nie sprzedawaj sie tanio. Pamiętaj jednak, że tutaj ciągnie cały
kraj i grubą teczke dyplomów i kursów ma prawie każdy.
Pozdrawiam i życzę powodzenia na nowej drodze życia ;-)



Temat: Szukasz pewnej pracy? Tu masz odpowiedź
pfff, reputacji...
"Gazeta Wyborcza" drukuje mnóstwo badziewnych ogłoszeń (za których treść nie
odpowiada) i największą sprzedaż ma wciąż w poniedziałki...
zejdź na ziemię
nie neguję, że ta "Praca i życie" może byc bardzo pomocna. Ale nie namawiaj
ludzi do bezkrytycznego podejścia do każdego zamieszczonego tam ogłoszenia.



Temat: SERWIS PRACA JEST DO BANI
Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych praca (oj, to chyba naprawde
wszystkich ;). Ponizej cytuje pewnego jegomoscia - nie wiem, moze pra-
cownika GW. Nie rozumie prostej rzeczy: proba odnalezienia, zamiesz-
czonego w GW, ogloszenia na www.wyborcza.pl lub www.gazeta.pl BARDZO
CZESTO konczy sie niepowodzeniem. Bog jeden wie ile osob (od miesie-
cy? lat?) szuka pracy jako X, systematycznie korzysta z serwisu Praca
przeszukujac ogloszenia pochodzace - jak mniema - ze wszystkich dodat-
kow GW i odchodzi z kwitkiem. W przekonaniu, ze nie ma dla niego inte-
resujacych ofert na terenie Polski. Ale rozwiazanie jest proste:
kupowac wszystkie wydania lokalna GW.

Jak dla mnie, GW powinna publicznie przyznac sie do tego bledu i prze-
prosic wszystkich Internautow, ktorzy korzystali z jej serwisu (a dok-
ladniej serwisow, bo sa dwa) i byli systematycznie wprowadzani w blad.

To tyle jesli chodzi o DUZA BANIE. W kwestii BANI - faktycznie, po za-
daniu jakichkolwiek kryteriow otrzymujemy liste stanowisk zupalnie
"z innej bajki".

> A można prosić uprzejmie by bez krzyku i inwektyw napisać nam co konkretnie nie
>
> działa? Gdyby było tak jak piszesz takie maile otrzymywalibyśmy co kilka sekund
> a
> zdarza się ich dosłownie kilka miesięcznie. Podejrzewam więc, że problem nie le
> ży
> po naszej stronie lecz po stronie uzytkownika, czyli Twojej. Możesz napisać np.
>
> jakiej używasz przeglądarki? Masz włączoną obsługę javascriptu? Napisz dokładni
> e
> a zapewniam, że pomożemy. Po co od razu wyzywać? :o



Temat: I debilizmy prawne. Ot kampania wyborcza np.:
I debilizmy prawne. Ot kampania wyborcza np.:
"zgodnie z utrwaloną praktyką wyborczą, jak i dobrze rozumianą
kulturą polityczną, osoby pełniące funkcje publiczne będące
jednocześnie liderami partii politycznych czy też mające zamiar
kandydować w wyborach lub aktywnie uczestniczyć we właściwej
kampanii wyborczej, powinny "oddzielać swoją działalność w ramach
sprawowanego urzędu lub pełnionej funkcji publicznej od działań o
charakterze agitacyjnym"
Nie lepiej zmienic ten kretynski przepis ?
"PKW przypomniał, że kampania wyborcza rozpoczyna się z dniem
ogłoszenia postanowienia prezydenta o zarządzeniu wyborów i kończy
się 24 godziny przed głosowaniem."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4460521.html
Nie no fajnie, ze przypominaja ich praca i obowiazek. Ale konia z
rzedem kazdemu kto odrozni od kiedy zaczyna sie kampania wyborcza
(ktora tak naprawde trwa caly czas obojetne kto rzadzi) od tego, ze
ktos sprawujacy jakas funkcje w jakimkolwiek rzadzie umie i robi to
w praktyce - "oddzielać swoją działalność w ramach sprawowanego
urzędu lub pełnionej funkcji publicznej od działań o charakterze
agitacyjnym".
Przeciez zawsze znajdzie sie 1000 komentatorow i specow od prawa, ze
oddziela lub nie oddziela.
Wiec moze zlikwidowac tak naprawde martwy przepis jw. ?




Temat: Al. Jerozolimskie 25/21 - OSZUŚCI!!!
Najfajniejsze jest to, że Gazeta o tym wie ale nadal publikuje te ogłoszenia bo
dla niej liczy sie tylko kasa... Szanująca się gazeta, która opisuje takie
cudne pośrednictwa pracy nie reklamowałaby tego pare stron dalej... każdy orze
jak może ale to żałosne jak wyborcza sie zeszmaciła... z jednej strony
ostrzegają przed takim czymś, a dalej reklamują i zachecają za swoim
pośrednictwem (w końcu zamieszczają to ogłoszenie w dodatku PRACA, a doskonale
wiedzą, że z pracą ma to niewiele wspólnego).



Temat: Szukam pracy - od czego zacząć.
Gazeta wyborcza z dodatkiem "praca".
Gazety lokalne.
Ogłoszenia w Urzędzie Pracy.
Rozesłanie wieści po znajomych, ze szukasz pracy.

W jak dużej miejscowości mieszkasz?




Temat: Mordercy w Al-Zubeir !
Mordercy w Al-Zubeir !

Gazeta Środkowoeuropejska
Duży Format
Wysokie Obcasy

Kraj
Wiadomości lokalne
Świat
Unia Europejska
Gospodarka
Sport
Kultura
Nauka
Fotografie
Szkoła z klasą

Na papierze

Pierwsza strona Gazety Wyborczej

Ogłoszenia

Automoto
Praca
Nieruchomości

Serwisy regionalne

Warszawa
Białystok
Bydgoszcz
Częstochowa
Gorzów Wlkp.
Katowice
Kielce
Kraków
Lublin
Łódź
Olsztyn
Opole
Płock
Poznań
Radom
Rzeszów
Szczecin
Toruń
Trójmiasto
Wrocław
Zielona Góra

Usługi

Archiwum
Prenumerata
Newslettery

O Gazecie Wyborczej

Redakcja
Reklama w Gazecie
Ogłoszenia
Nekrologi
Wydania lokalne
Dodatki tematyczne
O firmie
Napisz do nas

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza > Depesze PAP Sobota, 5 kwietnia 2003

Brytyjczycy odkryli setki ciał w pobliżu Al-Zubeir - agencja

(PAP) 05-04-2003, ostatnia aktualizacja 05-04-2003 12:36

5.4.Londyn - Wojska brytyjskie znalazły w sobotę setki ciał w porzuconej
bazie wojskowej w pobliżu Al-Zubeir, na południu Iraku - poinformował
korespondent brytyjskiej agencji prasowej Press Association Szczątki ludzkie,
w strzępach wojskowych mundurów, umieszczone były w plastikowych workach i
otwartych trumnach. Ciała są obecnie badane i mogą być dowodem okrucieństw
popełnianych przez reżim iracki - według AP

Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii, zapytane w tej sprawie, nie mogło
potwierdzić informacji o odnalezieniu ciał. (PAP)

Gdze sa ci wszyscy co byli przeciw wojny...milcza...
Zwloki ofiar sa juz od dawna...duzo czszek maja dziury w glowie od strzelenia.
Zamiast pochowac, te zwloki ofiar przez lata leza w skrzyniach...
Nie maja wcale honoru nawet dla zmarlych..




Temat: oszustwo!!!
segovia napisała:

> Już kiedyś o tym do GW napisałam, ale mnie
> zlali. Dopiero dużo później poruszyli temat.
>

Gazeta Wyborcza to kmioty. To samo było z nielegalnymi posrednikami pracy.
Teraz gdy zrobiło sie o tym głośno (reportaże w tv), też populistycznie
napisali pare artykulów, co nie zmienia fakty, ze nadal publikują te
ogłoszenia. Ponoć nie mogą w trakcie przyjmowania ogłoszenia sprawdzić, czy ma
ona znamiona oszustwa. Tylko jak te telefony pojawiają sie po kilka tygodni!!!!
Sorry, ale GW za kase obublikuje wszystko, bo podobno nie ponosi
odpowiedzialności za treść zamieszczanych ogłoszeń. jednym słowem oni temu sa
przeciwni, ale pośredniczą w tym procederze!!!! To jest jak paserstwo - każdy
kto przegląda ogłoszenia od paru tygodni i dzwonił tam choć raz zapewne kojarzy
dobrze juz te ogłoszenia i telefony (choć czasem te telefony sie zmieniają,
głownie komórki, choć sa i takie, które sa i dłużej) - zatem Gazeta tego nie
wie - może nie czytają? Może nie chca starcic dochodowego biznesu - kasa za
ogłoszenia i kupujacemu mozna w reklamach cytowac ile to u nich duuużo
ogłoszeń, a że te ogłoszenia nie mają nic wspólnego z pracą to już ich nie
interesuje. Ile jest ogłoszeń w "dam pracę" typu - mozliwość pracy po kursie
(za który trzeba zapłacić a możliwość jest tak mała, ze i tak nikt chyba nie
wierzy, że ją zdobędzie. Tego typu ogłoszenia powinny być w innym dziale a nie
dam prace... telefon 632 575x pojawia sie w wyborczej od kilku lat (na 100% od
1998 roku i praktycznie pojawia sie do dziś (tzn. na pewno jest w GW z 14 lipca
2003) pamietam jak tam dzwoniłem - miała być praca w agencji reklamowej w
działach albo promocji, marketingu itp... Okazała sie zwykła akwizycja. Niech
moze stworza dział obok dam prace praca-akwizycja i człowek będzie wiedział o
co chodzi. Tak samo było z omawianym jakiś czas temu ogłoszeniem od wielkiej
korporacji telewizji cyfrowej na różne stanowiska - okazało sie, że sa tylko
stanowiska akwizytorów. Ktoś kto daje ogłoszenie do prasy powinien ponosic
pewne konsekwecje. Jak widac gazeta dostaje pieniądze od oszustów i
nieuczciwych ogłoszeniodawców i sa zadowoleni. Robią świetny biznes na
bezrobociu i im to bardzo na rękę - sprzedawalność gazety jest na topie!!!!!



Temat: Wyborcza chce zarabiać na bezrobotnych !! :
Wyborcza chce zarabiać na bezrobotnych !! :
Wyborcza zarobi kosztem bezrobotnych?
[2003-05-15 02:45:25]
Gazeta Wyborcza zakodowała swój internetowy serwis ogłoszeniowy, zawierający
m.in. ogłoszenia o pracy. Aby dostać się do ofert pracy, bezrobotni muszą
wykupić sobie dostęp do serwisu przy pomocy karty kredytowej lub płatnego
SMSa.

Adrian Zandberg

Zamiast komentarza - kilka opinii z forum internetowego Gazety:

"To skandal żeby zarabiać na bezrobotnych!!!Gazeto wstydź się!!!"

"co ma zrobić osoba spoza Warszawy, jeździć co poniedziałek po gazetę? za co?
i nie piszcie mi żebym szukała pracy w swoim mieście gdzie jestem
regularnie "uświadamiana", że dla mnie tzn. kobiety po studiach, pracy nie ma
i nie ma rowniez cienia widoku na takową..."

"Żerowanie na potrzebujących... OHYDA!!!"

"Chyba wkraczamy w najgorsze stadium bezrobocia. Niedługo etat będzie możliwy
do wygrania w audiotele, albo jako nagroda główna po podwójnej kumulacji w
totolotku."

"Od szukających pracy bezrobotnych wymaga się tu posiadania karty kredytowej
lub co najmniej posiadania tel komórkowego i opłacenia haraczu po
to żeby można było odczytać co też inni naciągacze mają do zaoferowania!!!!
Wg mnie to skandal, żeby żerowac na tych najbiedniejszych. Czy już nie można
normalnie i uczciwie znaleźć pracy w tym porąbanym kraju? Czy zawsze człowiek
musi trafiać na nieuczciwych pośredników oferujących numery do pracodawcy za
100 PLN? Ja się na to nie dałem nabrać, ale ilu biedaków latało z nadzieja do
telefonu, żeby uslyszeć, że dali się zrobić w konia. A teraz jeszcze te
kodowane ogloszenia!!! Panie Michnik!!! Na co tym razem Pan zbiera?"

"dziękujemy ci Gazeto. dziękujemy że dołączyłaś do grona tych którzy żerują
nawet na bezrobotnych! wprowadzenie płatnych ogłoszeń o pracy to świństwo,
które trudno będzie zapomnieć gdy praca będzie i gdy stać nas bedzie na
codzienne kupowanie papierowego wydania."




Temat: Kampania outdoorowa GW - miom zdaniem zła
Kampania outdoorowa GW - miom zdaniem zła
Zaznaczam, że w tym poście piszę wyłącznie o zawartości billboardów - a nie o
zawartości GW, więc podaję moją subiektywno-zobiektywizowaną ocenę li tylko
billboardów..

No więc hasło na plakatach mówi przechodniowi, że Gazeta Wyborcza wita go z
otwatymi ramionami.

Na jednym z plakatów widać kobietę czytającą gazetę - trzyma ją rozłożoną w
rękach, pokazana jest od tyłu. W stronę czytelnika skierowane jest wnętrze gazety.
Na drugim - para leży w łóżku i czytają gazetę - do czytelnika jest skierowany
wierzch.

No i niby nic w tym złego, ale... Problem polega na tym, że moim pierwszym
wrażeniem, na widok plakatu pierwszego było...że ta pani się na mnie wypięła.
Stoi do mnie tyłem i czyta gazetę. Druga myśl była taka, że ta pani zajmuje w
autobusie miejsce siedzące i akurat wsiadła staruszka o kuli...

A drugie zdjęcie - ci z kolei państwo patrzą na mnie spode łba. I też
wpatrzeni w gazetę. I też nie widzę ich otwartych ramion.

To się wszystko kłóci z przesłaniem o otwartych ramionach - bo jednak najpierw
moja uwaga nakierowana była na człowieka, który wcale mnie z otwartymi
ramonami nie wita, potem dopiero na myśl przychodzi, że to gazeta otwartymi
stronami wita z otwartymi ramionami.

Ciekaw jestem co o tej kampanii sądzicie - oczywiście abstrahując już
całkowicie od tego że to Gazeta Wyborcza jest.

A tak na marginesie - okrutnie męczące są te toporne ogłoszenia na czerwonym
tle - z gazetą z teczki - za dużo ich (a efekt wzmocniony jest billboardami z
Gazetą-Praca)- nb. czy to prawda, że z teczką to pomysł Springera był pierwotnie?




Temat: oszustwo!!!
maczuga23 napisała:

> Gazeta Wyborcza to kmioty. To samo było z nielegalnymi posrednikami pracy.
> Teraz gdy zrobiło sie o tym głośno (reportaże w tv), też populistycznie
> napisali pare artykulów, co nie zmienia fakty, ze nadal publikują te
> ogłoszenia. Ponoć nie mogą w trakcie przyjmowania ogłoszenia sprawdzić, czy ma
> ona znamiona oszustwa. Tylko jak te telefony pojawiają sie po kilka tygodni!!!!

teoretycznie mają rację. Musieliby dzwonić pod każdy podany nr i sprawdzać, czy to przewałka czy nie. A GW
przecież ostatnio zaciska pasa

> Sorry, ale GW za kase obublikuje wszystko, bo podobno nie ponosi
> odpowiedzialności za treść zamieszczanych ogłoszeń. jednym słowem oni temu sa
> przeciwni, ale pośredniczą w tym procederze!!!! To jest jak paserstwo - każdy
> kto przegląda ogłoszenia od paru tygodni i dzwonił tam choć raz zapewne kojarzy

niestety, ogłoszenia są tak napisane, że pod względem prawnym nie można im nic zarzucić. Szwindel wychodzi na
jaw później

> Niech
> moze stworza dział obok dam prace praca-akwizycja i człowek będzie wiedział o
> co chodzi

o - to byłby dobry pomysł. Byłby jednak prosty do obejścia.

>. Tak samo było z omawianym jakiś czas temu ogłoszeniem od wielkiej
> korporacji telewizji cyfrowej na różne stanowiska - okazało sie, że sa tylko
> stanowiska akwizytorów. Ktoś kto daje ogłoszenie do prasy powinien ponosic
> pewne konsekwecje. Jak widac gazeta dostaje pieniądze od oszustów i
> nieuczciwych ogłoszeniodawców i sa zadowoleni. Robią świetny biznes na
> bezrobociu i im to bardzo na rękę - sprzedawalność gazety jest na topie!!!!!

nie- akwizycja to nie oszustwo. Niemniej jednak przychylam się do zdanie, że firmy ogłaszające powinny pisać
czarno na białym o co chodzi. Wtedy w sprawie takiej roboty dzwoniliby tylko ci, którzy naprawdę tego chcą. Co do
GW: ja już przestałem kupować poniedziałkową, bo artykuły w dodatku praca już nie są takie śmieszne, jak były
kiedyś... a szkoda, bo przynajmniej człowiek miał ubaw i mógł sobie przerwę na rozrywkę zrobić podczas lektury
ogłoszeń

Pozdrawiam

Losiu



Temat: Wykład Grzegorza Turniaka z Jobpilot.pl
Wykład Grzegorza Turniaka z Jobpilot.pl
Wykład Grzegorza Turniaka z Jobpilot.pl

Miałem okazje być jednym ze słuchaczy wykładu, w sobotę
w Ciechocinku jako przyszły praktykant AIESEC'u.
Głównym tematem wykładu, było niwelowaniu mitów na temat Polski za
granicą przez praktykantów AIESEC'u, lecz ja chciałbym napisać o tym,
co zainteresowało mnie w wypowiedziach Turniaka, dotyczących obecnego
rynku pracy w Polsce, oraz metod szukania pracy.

Otóż zdaniem Turniaka, szukanie pracy za pomocą Internetu, a szczególności
portali internetowych poświęconych tej problemtyce /z Jobpilot.pl na czele/,
stanowi NAJMNIEJ EFEKTYWNĄ METODĘ SZUKANIA PRACY. Według Turniaka,
portale jak Jobpilot służyć mogą jedynie do MONITORINGU RYNKU PRACY
W POLSCE.

Z kolei Gazeta Wyborcza, to w chwili obecnej narzędzie szukania pracy, które również
należy omijać szerokim łukiem - z czysto statystycznych powodów, tj.
stosunku ilości ofert do ilości osób odpowiadających na nie.

Co zatem pozostaje??:) Naturalnie ... kontakty:) Pływanie po falach
zmian, jak mówi Turniak. Zatem blagierstwo /to moje słowo/, umiejętność
zdobywania takowych kontaktów, dbania o nie, i pchanie się po trupach
do przodu.

Dosyć dziwnych tez Turniaka, zgodnie z którymi GW publikując ogłoszenia
o pracę wspiera schyłkową cywilizację przemysłową, podczas kiedy to
obecnie znajdujemy się w cywilizacji usług, gdzie kanały przepływu
informacji - również odnośnie pracy - będą następować ad presona,
pominę w tym miejscu, ponieważ mają się nijak do obecnej rzeczywistości
w Polsce.

Być może się mylę, choćby z tego powodu, iż nie dysponuję wiedzą na temat
obecnej sytuacji na rynku pracy w innych krajach, lecz podstawowym
błedem w rozumowaniu Turniaka na temat rynku pracy w Polsce, było
przyjęcie założenia, iż obecny "wilczy pęd" za pracą, szukanie
jej także najmniej etyczny sposób - stanowi sytuacje trwałą, zmianę
jakościową, która weszła do Polski tylnimi dzwiami.
Moim zdaniem nie. Pan Turniaka zdaje się, nie zauważył panującej
w Polsce recesji...

Zapraszam do komentarzy. Również na maila: rafieba@wp.pl

P.s. W pewnym momencie, z sali padło pytanie, pewnej młodej świetnie
wykształconej studentki: "czy my też możemy zaliczać się do Pana
znajomych??:)" "Naturalnie" - odpowiedź.



Temat: Pytania z interview- z drugiej strony barykady...
Wyklad Grzegorza Turniaka z Jobpilot.pl
Wykład Grzegorza Turniaka z Jobpilot.pl

Miałem okazje być jednym ze słuchaczy wykładu, w sobotę
w Ciechocinku jako przyszły praktykant AIESEC'u.
Głównym tematem wykładu, było niwelowaniu mitów na temat Polski za
granicą przez praktykantów AIESEC'u, lecz ja chciałbym napisać o tym,
co zainteresowało mnie w wypowiedziach Turniaka, dotyczących obecnego
rynku pracy w Polsce, oraz metod szukania pracy.

Otóż zdaniem Turniaka, szukanie pracy za pomocą Internetu, a szczególności
portali internetowych poświęconych tej problemtyce /z Jobpilot.pl na czele/,
stanowi NAJMNIEJ EFEKTYWNĄ METODĘ SZUKANIA PRACY. Według Turniaka,
portale jak Jobpilot służyć mogą jedynie do MONITORINGU RYNKU PRACY
W POLSCE.

Z kolei Gazeta Wyborcza, to w chwili obecnej narzędzie szukania pracy, które również
należy omijać szerokim łukiem - z czysto statystycznych powodów, tj.
stosunku ilości ofert do ilości osób odpowiadających na nie.

Co zatem pozostaje??:) Naturalnie ... kontakty:) Pływanie po falach
zmian, jak mówi Turniak. Zatem blagierstwo /to moje słowo/, umiejętność
zdobywania takowych kontaktów, dbania o nie, i pchanie się po trupach
do przodu.

Dosyć dziwnych tez Turniaka, zgodnie z którymi GW publikując ogłoszenia
o pracę wspiera schyłkową cywilizację przemysłową, podczas kiedy to
obecnie znajdujemy się w cywilizacji usług, gdzie kanały przepływu
informacji - również odnośnie pracy - będą następować ad presona,
pominę w tym miejscu, ponieważ mają się nijak do obecnej rzeczywistości
w Polsce.

Być może się mylę, choćby z tego powodu, iż nie dysponuję wiedzą na temat
obecnej sytuacji na rynku pracy w innych krajach, lecz podstawowym
błedem w rozumowaniu Turniaka na temat rynku pracy w Polsce, było
przyjęcie założenia, iż obecny "wilczy pęd" za pracą, szukanie
jej także najmniej etyczny sposób - stanowi sytuacje trwałą, zmianę
jakościową, która weszła do Polski tylnimi dzwiami.
Moim zdaniem nie. Pan Turniaka zdaje się, nie zauważył panującej
w Polsce recesji...

Pozdrawiam
rafieba@wp.pl

P.s. W pewnym momencie, z sali padło pytanie, pewnej młodej świetnie
wykształconej studentki: "czy my też możemy zaliczać się do Pana
znajomych??:)" "Naturalnie" - odpowiedź.



Temat: Efekt Wurtha?
a w Bydgoszczy to praca szuka ludzi:
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,4332237.html
"
Jak praca szuka ludzi
daw
2007-07-22, ostatnia aktualizacja 2007-07-22 19:12

Bydgoskie firmy szukają pracowników rozdając ulotki na ulicach. - Jesteśmy tak
zdesperowani, że chwytamy się wszystkiego - tłumaczą

Firma Skraw-Mech jest w stanie zatrudnić od razu 50 ślusarzy. Drugie tyle będzie
potrzebne do końca roku. Chętnych nie ma, a wszelkie sposoby ich znalezienia
spełzają na niczym. - Dawaliśmy ogłoszenia w gazetach, radiu i internecie.
Szukaliśmy ludzi przez urząd pracy, współpracowaliśmy ze szkołami i jednostkami
szkolącymi; zaangażowaliśmy też agencję pracy. Wszystko na nic - żali się Anna
Świerczyńska, kierownik działu kadr ,,Skraw-Mech". - Problem ze znalezieniem
załogi mieliśmy zawsze, ale od czasu, kiedy zostały otwarte granice, jest po
prostu dramatycznie - mówi.

Firma postanowiła więc sięgnąć po bardziej niekonwencjonalny sposób: rozdaje
ulotki z ofertą pracy dla ślusarzy. Od kilku dni codziennie tysiące ulotek na
ruchliwych ulicach, skrzyżowaniach i rondach rozdają trzy osoby. Pierwsi
potencjalni pracownicy już zadzwonili na podany na ofercie numer.

Podobny sposób stosuje także agencja pracy Adecco. - W ten sposób szukamy
głównie pracowników produkcyjnych, np. monterów - wyjaśnia Joanna Pękala,
specjalista ds. rekrutacji w Adecco.

W powodzenie tej akcji nie wierzą jednak specjaliści z Powiatowego Urzędu Pracy
w Bydgoszczy. - Problem polega na tym, że trafia się do zupełnie przypadkowych
osób. Szczególnie pozbawione sensu jest rozdawanie ulotek z ofertą dla
specjalistów, np. ślusarzy. W końcu tylko ich niewielka część trafi do
zainteresowanych. Pozostali ludzie pewnie po prostu ją wyrzucą. - analizuje
Tomasz Zawiszewski, zastępca dyrektora bydgoskiego PUP.

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz




Temat: Praca dla 40-latków fakty i mity
Praca dla 40-latków fakty i mity

Kilka tygodni temu "Gazeta Wyborcza" oraz "Dziennik" opublikowały artykuuły na
temat dostępności pracy dla ludzi po 40 roku życia. Postanowiłem sprawdzić jak
jest naprawdę.

Z tekstów wynikało, że pracy jest mnóstwo nie tylko dla młodych dobrze
wykształconych ludzi, także dla ludzi po czterdziestce. Z wypowiedzi osób
zajmujących się pozyskiwaniem nowych pracowników wynikało, że także osoby
powyżej 40 roku życia ze średnim wykształceniem, ale dużym doświadczeniem
zawodowym (oczywiście z prawem jazdy i znajomością obsługi komputera) bez
problemu znajdą pracę. Ze zdumieniem przeczytałem, że zarobki tych osób
sięgają 4000, a nawet 5000 zł brutto .

Mam 47 lat i spełniam wszystkie wymagane kryteria a nawet powiem nieskromnie
mam dodatkowe kwalifikacje, postanowiłem sprawdzić jak jest naprawdę.

W największych portalach zajmujących się pracę umieściłem swoje CV, wysłałem
też ogłoszenia prasowe, że poszukuję pracy. Byłem dumny z siebie i pewny, że
niebawem firmy rekrutacyjne oraz koncerny zaczną zasypywać mnie ofertami
pracy. Niestety, moje oczekiwania spełzły na niczym. Przez 3 tygodnie nikt się
ze mną nie kontaktował. Otrzymywałem jedynie zgłoszenia z tzw autopowiadamiacza .

Oferowane stanowiska to przeważnie przedstawiciele handlowi z wynagrodzeniem
od 1200 do 2000 zł brutto, jak na warunki warszawskie to niezbyt dużo. Miałem
też spróbować sił jako agent nieruchomości (podobno zarabia się ok. 5000 zł),
ale tylko na zasadzie prowizji.

Mimo dużej ilości ofert wiek poszukującego pracę ma olbrzymie znaczenie. W
ostateczności pozostaje założenie własnej działalności gospodarczej i podjęcie
pracy na własny rachunek (sklep, kurier, itp)

Nie bardzo rozumiem, w jakim celu ukazują się takie artykuły. Mogą wyrządzić
wiele szkody ludziom, którzy uwierzą, że atrakcyjna praca na nich czeka. A tak
nie jest...
www.wiadomosci24.pl/artykul/praca_dla_40_latkow_fakty_i_mity_7062.html

Niestety.



Temat: Jak to jest z ta praca w Unii i Hameryce?
reichman napisał:

) Głu?wnymi problemami rozwiI?zania problemu berobocia wydaja się bys? tu koszty i
) rentownośs? poszczegu?lnych rozwiI?zaU?. Przykładowo: koszt tworzenia bI?dl˙
) utrzymania miejsca pracy moN?e bys? wyN?szy niN? dochu?d moN?liwy do wypracowania
) na owym miejscu pracy. Podobnie teN? koszta dokształcania bI?dl˙
) przekwalifikowywania bezrobotnych mogI? bys? nigdy niezwru?cone z efektu?w pracy
) owych dokształcanych czy przekwalifikowywanych (niewłaściwy kierunek
) przekwalifikowania, niska jakośs? szkolenia, szkolenie nie dostosowane do
) poziomu bezrobotnych czy teN? zmiana sytuacji na rynku pracy podczas procesu
) przekwalifikowywania). Planowa emigracja jest zaś głownie pozbywaniem się
) problemu?w poza granicę regionu lub paU?stwa (ăexportÓ bezrobocia), a
) więc
) wymaga kooperacji ze strony przyjmujI?cej owych bezrobotnych: w obecnej
) atmosferze chronicznego deficytu miejsc pracy w Polsce i UE, a nawet poza
) niI?, nie wydaje się więc ona zbyt realistyczna.
)
) StI?d więc, moim zdaniem, w obecnej sytuacji chronicznego i strukturalnego
) bezrobocia w praktycznie całej UE, najbardziej efektywnym ekonomicznie
) rozwiI?zaniem wydaje się bys? przeniesienie przynajmniej części bezrobotnych z
) regionu?w Polski o wysokim bezrobociu, dla ktu?rych inne rozwiI?zania nie wydajI?
) się bys? skuteczne, na długoterminowe renty bI?dl˙ emerytury. RozwiI?zanie to
) jest w długim okresie czasu najbardziej efektywne ekonomicznie, jako iN?
) umoN?liwia dośs? dokładne zaplanowanie wydatku?w, i, co więcej, nie budzi
) nierealistycznych oczekiwaU? wśru?d zaru?wno bezrobotnych jak i władz, jak
) wszelakie inne programy obiecujI?ce bezrobotnym miejsca pracy, ktu?re w
) przewaN?ajI?cej ilości przypadku?w albo zawodzI? (to jest nie dajI? pracy), albo
) teN? dajI? pracę pozornI?, przykładowo przy nikomu niepotrzebnych i ekonomicznie
) nieefektywnych robotach publicznych bI?dl˙ teN? w ru?N?norakich urzędach. W takich
) przypadkach tworzenie owych pozornyĘ

ĘĘCzatĘĘĘ PocztaĘĘĘ RandkiĘĘĘ UsenetĘĘĘ
+ Ogłoszenia Aaaby.plĘĘĘ Ę Gazeta Wyborcza Ę
Ę Ę

ĘĘ Fora prywatneĘĘ|ĘĘ Fora regionalneĘĘ|ĘĘ Moje forumĘĘ|ĘĘ WyszukiwarkaĘĘ|ĘĘ PomocĘĘ|ĘĘ Wyloguj się
ĘĘ|

Gazeta.pl Ę)Ę Forum Ę)Ę SpołeczeU?stwo

Poniedziałek, 24 maja 2004
Polonia

Jak to jest z ta praca w Unii i Hameryce?
Autor: reichman
Data: 24.05.2004 18:27

+ dodaj do ulubionych wI?tku?w
+ odpowiedz na list
+ odpowiedz cytujI?c




Temat: specjalisci z branzy IT
Bije od ciebie kolego warszawskim szowinizmem, to nic nowego u tych co juz sie
stali 'warszawiakami'. Nie jestem z Bialegostoku, ale to nie ma znaczenia skąd.
No cóż, dziekuje za informacje, bylbym jednak wdzieczny gdybys mial konkrety na
temat scisłej specjalizacji, jaka mnie interesuje.

Gość portalu: Morgoth napisał(a):

> To ciekawe ze przyjezdzasz do Wawy nie majac pracy :-) Na ogol Bialostoczanie
> robia odwrotnie, ja tak zrobilem pare lat temu ;-).
> Co do Twojego pytania, obecnie nie jest najlepiej w branzy IT, w skutek
> ogolnego dolka w światowym biznesie. Firmy pozwalnialy z pracy sporo niezlych
> specjalistow IT (np. banki). Zeby jednak Cie nie przerażać proponuje już
teraz
> przyjechać do Wawy na dzien lub dwa i pochodzic po agencjach posredniczacych.
> Taka wizyta trwa ok 1 godziny (krotka rozmowa i 45 min przepisywania wlasnego
> CV na ich druczek - notabene niemal identyczny we wszystkich agencjach).
Szansa
>
> na znalezienie pracy w taki sposob jest bardzo duza, bo jak wykazuja sondarze
> pracodawcy najpierw szukaja kandydatow wśród znajomych obecnych informatykow
> (osoby z polecenia), potem przez agencje, a na koncu poprzez ogloszenia w
> gazetach. To ostatnie zmonopolizowala Gazeta Wyborcza swoim poniedzialkowym
> dodatkiem "Praca" (polecam, na ogół dodatek jest grubości calej GW w
> Białymstoku).
> Pamiętaj też że atutem przyjezdnych są nieco niższe oczekiwania płacowe, na
to
> liczą pracodawcy. Jak już raz sie zaczepisz w Wawie to przeskoczyć gdzie
> indziej na lepiej płatne miejsce bedzie łatwiej. Jeśli jesteś super
fachowcem,
> to oczywiście nie sprzedawaj sie tanio. Pamiętaj jednak, że tutaj ciągnie
cały
> kraj i grubą teczke dyplomów i kursów ma prawie każdy.
> Pozdrawiam i życzę powodzenia na nowej drodze życia ;-)




Temat: ostrzezenie: serwis PRACA jest do DUZEJ BANI
ostrzezenie: serwis PRACA jest do DUZEJ BANI
Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych praca (oj, to chyba naprawde
wszystkich ;). Ponizej cytuje pewnego jegomoscia - nie wiem, moze pra-
cownika GW. Nie rozumie prostej rzeczy: proba odnalezienia, zamiesz-
czonego w GW, ogloszenia na www.wyborcza.pl lub www.gazeta.pl BARDZO
CZESTO konczy sie niepowodzeniem. Bog jeden wie ile osob (od miesie-
cy? lat?) szuka pracy jako X, systematycznie korzysta z serwisu Praca
przeszukujac ogloszenia pochodzace - jak mniema - ze wszystkich dodat-
kow GW i odchodzi z kwitkiem. W przekonaniu, ze nie ma dla niego inte-
resujacych ofert na terenie Polski. Kto nie wierzy niech porowna: kon-
kretne ogloszenie z wydania GW i proba jego znalezienia w serwisie
Praca.

Rozwiazanie jest proste: kupowac wszystkie wydania lokalna GW.

Jak dla mnie, GW powinna publicznie przyznac sie do tego bledu i prze-
prosic wszystkich Internautow, ktorzy korzystali z jej serwisu (a dok-
ladniej serwisow, bo sa dwa) i byli systematycznie wprowadzani w blad.

To tyle jesli chodzi o DUZA BANIE. W kwestii BANI - faktycznie, po za-
daniu jakichkolwiek kryteriow otrzymujemy liste stanowisk zupalnie
"z innej bajki".

> A można prosić uprzejmie by bez krzyku i inwektyw napisać nam co konkretnie
nie
>
> działa? Gdyby było tak jak piszesz takie maile otrzymywalibyśmy co kilka
sekund
> a
> zdarza się ich dosłownie kilka miesięcznie. Podejrzewam więc, że problem nie
le
> ży
> po naszej stronie lecz po stronie uzytkownika, czyli Twojej. Możesz napisać
np.
>
> jakiej używasz przeglądarki? Masz włączoną obsługę javascriptu? Napisz
dokładni
> e
> a zapewniam, że pomożemy. Po co od razu wyzywać? :o



Temat: NADCHODZI ROK 1939r
NADCHODZI ROK 1939r
Aukcje Dom Film Muzyka + więcej serwisów + Ogłoszenia Gazeta
Wyborcza

poczta czat forum cafe katalog

Gazeta Wyborcza: Kraj Świat UE Gospodarka Sport
Kultura Nauka Fotografie Regiony

Gazeta Wyborcza

Opinie
Świąteczna
Arka Noego
Gazeta Środkowoeuropejska
Duży Format
Wysokie Obcasy

Kraj
Wiadomości lokalne
Świat
Unia Europejska
Gospodarka
Sport
Kultura
Nauka
Fotografie
Szkoła z klasą

Na papierze

Pierwsza strona Gazety Wyborczej

Ogłoszenia

Automoto
Praca
Nieruchomości

Serwisy regionalne

Warszawa
Białystok
Bydgoszcz
Częstochowa
Gorzów Wlkp.
Katowice
Kielce
Kraków
Lublin
Łódź
Olsztyn
Opole
Płock
Poznań
Radom
Rzeszów
Szczecin
Toruń
Trójmiasto
Wrocław
Zielona Góra

Usługi

Archiwum
Prenumerata
Newslettery

O Gazecie Wyborczej

Redakcja
Reklama w Gazecie
Ogłoszenia
Nekrologi
Wydania lokalne
Dodatki tematyczne
O firmie
Napisz do nas

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza > Depesze PAP Poniedziałek, 23 czerwca 2003

Niemcy/ Od 2007 r. wydatki na obronę wzrosną o 800 mln euro

(PAP) 23-06-2003, ostatnia aktualizacja 23-06-2003 18:57

23.6.Berlin (PAP) - Od 2007 r. niemieckie wydatki na obronę wzrosną o 800
mln euro rocznie do 25,2 mld euro - zapowiedział w poniedziałek w Berlinie
minister obrony Peter Struck

Poinformował też, że do tego czasu budżet ministerstwa pozostanie na obecnym
poziomie 24,4 mld euro

Struck opowiedział się za utrzymaniem powszechnego obowiązku służby
wojskowej co najmniej do końca obecnej kadencji parlamentu, tzn. do 2006
r. "Służba powinna trwać, tak jak obecnie, dziewięć miesięcy" - dodał

Wprowadzenia armii zawodowej lub skrócenia czasu służby do sześciu miesięcy
domaga się partner koalicyjny rządzącej SPD - Zieloni. Dla żołnierzy z
poboru przeznaczono w Bundeswehrze ok. 30 tys. miejsc. Niemiecka armia liczy
obecnie 285 tys. żołnierzy i oficerów. Większość z nich należy do sił
szybkiego reagowania, przeznaczonych do działań w misjach pokojowych

W wykładzie wygłoszonym na forum konferencji "Impulsy 21" Struck powiedział,
że po przezwyciężeniu zimnowojennego podziału Europy Niemcy znalazły się
w "nowej sytuacji bezpieczeństwa"

"Ani obecnie, ani w przewidywalnej przyszłości nie widać zagrożeń
niemieckiego terytorium państwowego ze strony sił konwencjonalnych" -
podkreślił. Jednym z pozytywnych elementów nowej sytuacji jest postawa
Rosji, z którą łączą Niemcy "pełne zaufania" stosunki. Przejawem współpracy
z Rosją są wspólne działania stabilizujące na Bałkanach oraz walka z
międzynarodowym terroryzmem

Głównym zadaniem Bundeswehry jest obecnie - zdaniem Strucka - walka
z "asymetrycznymi zagrożeniami" - terroryzmem oraz próbami rozpowszechniania
broni masowego rażenia. Minister przypomniał, że 8,5 tys. niemieckich
żołnierzy bierze udział w siedmiu misjach pokojowych na trzech
kontynentach. "Rola Niemiec w utrzymywaniu pokoju i bezpieczeństwa wzrosła
po zjednoczeniu kraju" - powiedział Struck

We wtorek gościem konferencji "Impulsy 21" w Berlinie będzie polski minister
obrony Jerzy Szmajdziński. Wystąpi z odczytem nt

"Zachód po Iraku - czy amerykańska i europejska koncepcja bezpieczeństwa są
jeszcze kompatybilne". (PAP) lep/ mc/ dro/

Wersja do druku Wyślij znajomym Podyskutuj na forum

Wasze opinie (3)

+ DODAJ swoją opinię




Temat: Dostałam pracę!!
Mity na temat polskiego rynku pracy
Twoj przypadek, stanowi tylko i wylacznie wyjatek potwierdzajacy regule, iz pracy w Polsce nalezy szukac
po znajomosciach.

"Gazeta Wyborcza", vel "Wybiorcza", na ktorej Forum, mam obecnie zaszczyt goscic, od dluzszego czasu
specjalizuje sie w publikacji artykulow opisujacych sytuacje na rynku pracy, oraz strategie poszukiwania,
tejze. Arykuly te, ktorych autorzy reprezetuja szerokie grono osob z kregu biznesu, nauki, firm rekruterskich
etc., same w sobie posiadaja niewatpliwa wartosc, wartosc teoretyczna.
(Pomijam w tym miejscu, wewnetrznie sprzeczny ton artykulow dodatku Praca, w ktorych raz osoby
wyjezdzajace za praca za granice, uznaje sie za nieudacznikow, a innych razem stanowia oni wzor
czlowieka zaradnego, elastycznie dostosowujacego sie do istniejacej na rynku pracy sytuacji.)
Wartosc teoretyczna, bowiem autorzy ci, nie uwgledniaja faktow, przemilczaja je, badz interpretuja, z
punktu widzenia sobie tylko znanych kryteriow.
Faktow istnienia w Polsce lokalnych rynkow pracy, gdzie absolwent, osoba z doswiadczeniem, szukajaca
prace, napotyka na "tepy opor materii", podczas swoich dzialan. "Tepy opor materii", okreslony przez
oficjalny/nieoficjalny poziom bezrobocia, powodujacy, informacja o wolnych stanowiskach pracy stanowi
czesto "towar" posiadajacy, okreslona wartosc rynkowa.
Faktow okreslonych przez powszechny nepotyzm panujacy we wszelkich instytucjach szczebla lokalnego -
bo, o nim tylko chcialbym wspomniec - powodujacy, iz do pewnych kategorii stanowisk, dostep osob
z poza lokalnego "towarzystwa" jest zamkniety. (Zainteresowanych zachecam do analizy jezykowej
wywieszanych na dzwiach nazwisk urzednikow lokalnych, pod katem ich "dziwnej" zbieznosci.)

Faktow majacych nieco szerszy wymiar, ogolnopolski; Pracodawca poszukujacy pracownika w pierwszej
kolejnosci poszukuje go w oparciu o opinie znanych osobiscie znajomych z ktorymi wspopracuje
zawodowo lub ogolniej w oparciu o opinie, osob, ktorzy zminimalizuja ryzyko popelnienia bledu,
zatrudnienia osoby niekompetetnej. Pracodawca prywatny, postepuje jak najbardziej logicznie, chce w
ten sposob ograniczyc ryzyko mozliwej straty, straty finansowej. Publikujac nastepnie ogloszenie o prace
do GW, czyni to czesto, w ramach public relations firmy. (Opinie ta, wyrazam na podstawie wlasnych
doswiadczen; sam zostalem wezwany na rozmowe kwalifikacyjna, odnosnie ogloszenia, ktore jeszcze
sie nie ukazalo w GW, jak i w oparciu o opinie osoby z kregow firm rekruterskich.)

Dzialania wyzej opisane sa, jak wspomnialem logiczne, lecz moim zdaniem niedopuszczalne w
przypadku instytucji dzialajacych w oparciu o srodki publiczne.

Skad zatem nalezy czerpac nadzieje??:) Wbrew pozora wiazac ja nalezy z integracja Polski z Unia
Europejska. Wniesie ona normalizacje, i cywlizacje stosunkow panujacych w wielu obszarach zycia w
Polsce, w tym na polskim rynku pracy.
Firmy pozwalajace sobie na "luksus" zatrudniania osob wedlug klucza towarzyskiego, a nie rzeczywistych
umiejetnosci, nie sprostaja zaostrzonej konkurencji, i zbankrutuja jako pierwsze.
Skolei instytucje samorzadowe zmuszone zostana do stopiowego przyjecia unijnych standardow,
dotyczacych przejrzystosci, i apolitycznosci swej dzialalnosci.

Kwestia, na ktora nikt nie bedzie w stanie udzielic odpowiedzi, zwiazana jest z pytaniem: kiedy to nastapi,
w jakim stopniu i z jakim skutkiem??

Pozdrawiam, i przepraszam jesli przynudzilem.

Gość portalu: Mała napisał(a):

> Hejka wszystkim!!! Dzisiaj zadzwoniono do mnie, ze przeszłam najlepiej
> rekrutację i że zostałam przyjęta do pracy!!! Piszę dla wszystkich
> niedowierzających, którzy uparcie twierdzą, że nie można znaleźć pracy bez
> znajomości - to nie prawda ludzie!!! Bądźcie cierpliwi (ja czekałam 6
> miesięcy) ale opłacało się czekać zapewniam WAS! Czytajcie ogłoszenia,
> wysyłajcie tuzin listów motywacyjnych i CV a zobaczycie że i WAM się uda!
> Czego szczerze z całego serca życzy WAM wszystkim NIEBEZROBOTNA już stała
> forumowiczka "Gazety". Buziaki i nie łamcie się!!!
>
> Pozdrawiam serdecznie!!!




Temat: Dlaczego nikt nie lubi Polakow? Moze wiecie?
Dlaczego nikt nie lubi Polakow? Moze wiecie?
Nigdy nie sprowadzę tu rodziny
Marcin Masłowski
2008-03-01, ostatnia aktualizacja 2008-02-29 20:51

Po co was tu tylu? Zabieracie nam domy, żyjecie na nasz koszt! I
nawet angielskiego nie znacie!

Porysować samochód Polaka, pourywać w nim lusterka - to ulubiony
sport chuliganów z Wrexham.

Po zmroku na Caia Park (to ich dzielnica) nie wejdzie żaden Polak.

Adam Michalski (23 lata) został zadźgany nożem pod stacją benzynową.
Sąd uznał to za morderstwo na tle rasowym.

- Was tu za dużo przyjechało - mówi Peter. 32-letni pracownik
fabryki kabli robi się szczery po czwartym guinessie.

Siedzimy w pubie. Z boku słychać coraz głośniejsze
komentarze: "Pieprzony Polak".

Peter: - To dziennikarz!

- Niech spieprza. Nie gadaj z nim.

- OK, OK, zaraz wychodzi. Lepiej już idź, to walijski pub, widziałeś
przecież flagę w oknie - ostrzega Peter.

Polski klub Ambasadę zamknięto, bo co wieczór leciały szyby,
Walijczycy wpadali, tłukli stołkami kelnerki, barmanów, gości. A
Polacy w rewanżu polowali na Walijczyków.

W 40-tysięcznym walijskim Wrexham Polaków jest prawie 18 tysięcy.

Polski najazd

Jeszcze niedawno życie w miasteczku toczyło się leniwie. Bezrobocie
niecałe dwa procent, najmniej na całych Wyspach. Miasto w północnej
Walii ominęła pierwsza fala Polaków, która przed czterema laty
uderzyła w Londyn, a zaraz potem w Szkocję i Irlandię.

Agnes z agencji pracy Gap w Wrexham: - Pierwsi Polacy przyjechali do
nas dwa, trzy lata temu, gdy angielskie agencje pracy zaczęły dawać
w prasie ogłoszenia. Dopiero wtedy wśród emigracji zrobiło się o
miasteczku głośno.

- Ktoś dostał pracę, wynajął mieszkanie, potem dzwonił do rodziny i
znajomych, ci przyjeżdżali, ściągali następnych - wspomina Paweł
Ćwierz (25 lat). - Z Jaworzna tu są całe dzielnice młodych ludzi.
Cała moja podstawówka.

- Autokar przyjeżdżał za autokarem. Całe rodziny. Bez pojęcia, gdzie
jadą - wspomina Monika Thomas, tłumaczka, która pomaga Polakom
mieszkającym w Wrexham.

A praca czekała. Kilka kilometrów na wschód od miasta leży Wrexham
Industrial Estate, gigantyczne zagłębie kilkuset fabryk. Kellog's,
Pirelli, Sharp, Tetra-Pak, Cadbury i wiele innych.

Na całych Wyspach nie ma tak ogromnej strefy przemysłowej. Stworzył
ją rząd Margaret Thatcher tuż po tym, jak "Żelazna Dama" pozamykała
okoliczne kopalnie węgla i stalownie. W Wrexham do dziś Walijczycy z
nienawiścią wspominają byłą premier.

Wtedy menedżerowie z Industrialu byli zachwyceni Polakami, którzy
pracowali za najniższą stawkę (5,52 funta brutto za godzinę), brali
nadgodziny i pracę w weekendy, nie zapisywali się do związków
zawodowych, nie protestowali.

Walijczycy pracowali za minimum dziesięć funtów na godzinę. Zaczęły
się zwolnienia miejscowych.

Źródło: Gazeta Wyborcza

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=76439125&a=76574361




Temat: Ślązacy są ja kameleony
Blogi Czat Poczta Usenet + Ogłoszenia Aaaby.pl Gazeta
Wyborcza

Fora prywatne | Fora regionalne | Moje forum | Wyszukiwarka | Pomoc
| Wyloguj się |

Zaloguj się

Twój login:
ramen5

Ulubione fora

Ulubione dodaj na stronach forów

Na skróty

Aktualności
Auto-Moto
Czas Wolny
Dom
Dziecko
Edukacja
Forum Humorum
Gospodarka
Kobieta
Komputery
Kuchnia
Kultura
Praca
Prasa i media
Sport
Społeczeństwo
Towarzyskie
Turystyka
Zdrowie

Fora regionalne

Białystok
Bydgoszcz
Częstochowa
Gdańsk-Sopot-Gdynia
Gorzów Wlkp.
Katowice
Kielce
Kraków
Lublin
Łódź
Olsztyn
Opole
Płock
Poznań
Radom
Rzeszów
Szczecin
Toruń
Warszawa
Wrocław
Zielona Góra

Fora o Gazeta.pl

Forum o czacie
Forum o forum
Forum o moderacji
Forum o usenecie
Klub Forum

Pomoc Forum

Gazeta.pl > Forum > Prywatne > Miasta > Śląskie Środa, 22 września
2004

w treści w temacie autor + zaawansowane

Forum przyzwoitych Zagłębiaków (7) Założyciel: proslaski.zaglebiaczek

Rozumiejąc uzasadnioną niechęć naszych sąsiadów Ślązaków do Zagłębia, chcemy
zaradzić tej sytuacji i, jeśli nawet same przeprosiny od razu nie pomogą,
obiecujemy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby Ślązacy nam wybaczyli -
Powstania "Śląskie", powojenny szaber, Zawadzkiego, brutalną polonizację,
Gierka, Kijonkę i inne przewinienia, w tym przynależność do jednego województwa.

Licząc na równie przyzwoitych jak ja mieszkańców Zagłębia serdecznie zapraszam
do dyskusji. Może Ślązacy nas zauważą, nie wszyscy jesteśmy czerwoni i
aroganccy, nie wszyscy szydzimy ze Ślązaków, nie wszyscy nie dostrzegamy, jak
biedna byłaby Polska ( w tym Zagłębie) bez Śląska i jego mieszkańców.
Pamietajmy również o awansie cywilizacyjnym naszych krewnych z całej ziemi
kieleckiej, jaki zawdzieczają oni pracy i warunkom, które znależli za Brynicą,
na Górnym Śląsku.

Pozdrawiam - rodowity Zagłębiak i Sosnowiczanin.

+ dodaj swoją reklamę

+ dodaj do ulubionych forów

Sortuj według: daty ostatniego listu daty założenia wątku liczby
wypowiedzi tematu autora + rozpocznij nowy wątek

• Trochę się zadumałem (1) terminal_slawkow 22.09.04, 02:59
• Wiedziałem, że tu jest coś nie tak (2) michaelus 21.09.04, 22:57
• "Nieprzyzwoity" Zagłębiak (1) michaelus 21.09.04, 22:50
• Panowie, dzieki za piekna inicjatywe. (1) arnold7 21.09.04, 22:38
• Witam serdecznie (2) proslaski.zaglebiaczek 21.09.04, 20:57

zielony - Twój przyjaciel granat - ekspert czerwony - redakcja
szary - Twój nieprzyjaciel - odpowiedź eksperta - odpowiedź redakcji -
opinia

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść
wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające
wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą
ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji.




Temat: Józefów nad Świdrem - ale się działo
do Ruperta
Drogi Rupercie, bardzo cieszy mnie Twój głos w naszej dyskusji. Przykro mi, że
odebrałeś wczorajsze spotkanie jako lincz. Ja to widzę zupełnie inaczej: my
byliśmy po prostu dobrze przygotowani do merytorycznej dyskusji. Kolegium
redakcyjne wcale. Nie dostałam tak naprawdę odpowiedzi na żaden ze stawianych
przeze mne zarzutów. Nie usłyszałam nic w stylu - Tak, ma pani rację, postaramy
się to poprawić. Kolegium redakcyjne było pewne siebie, ale nic więcej. Przykro
mi to mówic!!! Co oznacza, że szkoda że tak późno zajęliśmy się tą sprawą??
Znowu mówisz ze swojego punktu widzenia, czyli jak rozumiem chodzi Ci o
nadchodzącą kampanię wyborczą!!! Mnie polityka nie interesuje, jak na razie po
wczorajszym spotkaniu jestem zniesmaczona. Na pewno mogę Ci obiecać, że bez
względu na to jakie decyzje zapadną co do gazety będę nadal monitorowała tą
sprawę. Zadałam wczoraj pytanie, czy robicie to dla pieniędzy?? odpowiedzilście
przecząco. Nie ma tutaj też mowa o prestiżu, bo na dzień dzisiejszy praca w
takiej gazecie to raczej wstyd... Jeśli nie kasa, jeśli nie prestiż, pozostaje
jedno: WŁADZA
Walka o władzę tam, gdzie jej nie powinno być. W gazecie samorządowej, która ze
swojego założenia powinna być apolityczna!!!
Nie rzucam słów na wiatr, co więcej mam pomysły, jak gazeta powinna wyglądać.
Przede wszystkim nieporozumieniem jest, aby w kolegium redakcyjnym zasiadali
sami radni. To zawsze będzie rodziło konflikty i partyjne nieporozumienia.
Wtedy zawsze gazeta będzie albo pro- albo anty- burmistrzowska. Smutna prawda...
Rozwiązanie jest i to niejedno. Moja propozycja?? Redaktor naczelny z konkursu,
oddać dwie strony do dyskopozycji MOK-u, po dwie dla szkół 1 i 2, dwie dla
gimnazjum, józefovii itd. W obu szkołach podstawowych i w gimnazjum są koła
dziennikarskie. Ci młodzi ludzie pokażą co potrafią. Gazeta zacznie tętnić
życiem. Na pozostałych stronach pozostałe wiadomości urzędowe, listy do
redakcji (nie jak dotychczas jeden na całą stronę), ogłoszenia i inne ciekawe
informacje. Zrezygnować z artykułów tasiemców pisanych nie wiadamo dla kogo i
po co.
Tak się składa, że głos w dyskusji zabierają z naszej strony ludzie
kompetentni, działający w branży wydawniczej wiele lat, są wśród nas wydawcy,
graficy, polonistka, redaktor techniczny i inni - my wiemy o czym mówimy i
czego oczekujemy. Chcemy pomóc. Tylko proszę nam wskazać jakiej pomocy
oczekujecie... Na pewno nie zgadzam się na wykorzystawanie Nas jako narzędzia
manipulacyjnego w nadchodzącej kampanii. Gdybym była tym zainteresowana, to
sama kandydowałabym na radną

A wczorajsze spotkanie było owocne mimo wszystko, nie wiem jak zakończy się
sprawa z gazetą, ale dostałam zaproszenie na inne ciekawe spotkanie, w sprawie
społecznie wydawanego biuletynu. Jak widzisz interesuje mnie praca społeczna,
nie chodzi mi ani o kasę, ani o prestiż, ani o władzę. Mam taki kaprys żeby
robić coś dla tego miasta i tyle



Temat: Budowa malego domku - ile potrzeba ????
ostroznyczytelnik napisał:

Pytanie do dobrydom w uznaniu zasług i Twojego wysiłku mam zapytanie
> Wiem że czasami masz pewne problemy z precyzyjnym wysławianiem się ale ....
> Skup się na miarę Twoich możliwości aby odpowiedzieć na pytanie
mianowicie....
>
> Jeśli twoje rewelacje o kosztach o możliwościach budowy ,,dom za optymalnie
> niska cenę ,,mają sens , dlaczego nie piszesz o tym w gazetach np. choćby
> pierwszej z brzegu Gazeta Wyborcza , która udostępnia nam możliwość
dyskusji .
> Od Twojej odpowiedzi uzależniam częściowo ew. współpracę .......ostrożny
> czytelnik . jestem zalogowany anpisz cichaczem jeśli nie masz odwagi
> publicznie na forum.

Uuuuuuuuuuuu. !!!!!!!!!! Ooooooooooo !!!!!!!!!! a toś mi zadał bobu już
myślałem że nic się szczególnego nie wydarzy na tym forum a tu proszę taka
wpadka . Aż mnie język i palce świerzbią , żeby napisać Coś orginalnego coś do
zapamiętania przez czytelników jedyna taka okazja . Co do ew. współpracy nie
wiem w jakim charakterze ale jeśli współpraca ma mi przynieść wymierne korzyści
jestem za , mógłbym chwilowo udawać tak dla podniesienia swego prestiżu że mam
już terminy ustalone , zaklepane propozycje że za wcześnie coś tam dla kogoś
robię , ze może potem ale odpowiadam prawie śpiewając

Ostrożny czytelniku .jesteś lekiem na całe zło i nadzieją na przyszły rok
jesteś alfą omegą hymnem kolędą ( chyba nie każą mi zaraz płacić tantiem to
cytat słów jednej z piosenek polskich którą lubię podśpiewywać rano przy
goleniu ) odtąd będzie mi się kojarzyć także z tobą ostrożny czytelniku .
Więcej takich jak Ty na forum i już byśmy byli bogatsi o użyteczną wiedzę
Teraz odpowiedź na pytania i wątpliwości ostrożnego czytelnika ( dlaczego
nie piszesz o tym w gazetach ) Gazeta Wyborcza nie jest moją własnością mogłem
wystąpić tylko i wyłącznie w roli petenta chcącego coś wydrukować za pieniądze
i zrobiłem to nawet trzy razy , ale nie przeszło przez cenzurę lub autocenzurę
nie wiem dokładnie o co im chodzi

Robię czasami błąd ortograficzny , ale to chyba żaden problem do poprawienia
przez speców od rekłamy w G.W. zwłaszcza że 7000 tyś zł za jedną odsłonę to nie
w kij dmuchał przynajmniej dla mnie Było nie było w końcu odpisali mi tu
cytuję ;
Z przykrością informujemy , że zaproponowana treść i forma ogłoszenia nie może
być publikowana ze względu na wewnętrzne przepisy gazety oraz ustawę o
zwalczaniu nieuczciwej konkurencji podpisano autoryzowane biuro ogłoszeń G.W.
nazwiska pana który mi to przekazał nie podaję celowo nie chcę , aby mógł mieć
jakieś zbyteczne uwagi ze strony przełożonych w końcu to tylko jego praca , a
jak wszyscy wiedzą z robotą krucho każdy się kurczowo trzyma tego co ma aby nie
odpaść w ,,wyścigu szczurów ,,

Niestety szanowny Panie ostrożny prawie identyczną odpowiedź dostałem od
wszystkich gazet warszawskich wliczając w to dziennik Fakt i Nasz dziennik
( katolickie pismo związane z radiem maryja ) . No cóż teraz to być może i
tu zaraz cenzura dopatrzy się przekroczenia norm Oni wolą pisać jak poniżej i
nie mieć żadnej nawet skromnej konkurencji Brawo G.W. Czytelnicy morda w kubeł
i słuchać nawiedzeni z G.W. mówią

Artykuł z dzisiejszego dnia z G.W. z forum pod nazwą • Ile budujemy i dlaczego
tak mało » znajdziesz na str.gazeta w dziale godpodarka

Robert Sołtyk, Bruksela 07-03-2005, ostatnia aktualizacja 06-03-2005 17:29

55 proc. Polaków ma mieszkania własnościowe, 28 proc. spółdzielcze, a 12 proc.
komunalne. Na wsi co czwarte mieszkanie/dom nie ma łazienki. 60 proc. z 7,5 mln
mieszkań w Polsce wymaga pilnych napraw, a 10 proc. kapitalnych remontów. Spis
z 2002 r. pokazał, że 23 proc. Polaków żyje w mieszkaniach marnej jakości, a 12
proc. w bardzo złej.

Polsce brakuje co najmniej miliona mieszkań. Tymczasem buduje się ich u nas
bardzo mało - 2,3 nowych na 1000 osób. We Francji powstaje 5,1 mieszkania na
1000 mieszkańców, 13,8 w Hiszpanii i 14,1 w Irlandii.

Tylko relatywnie niski bądź wręcz negatywny przyrost ludności powstrzymuje
spiralę braku mieszkań. O ile nic się nie zmieni, dorównywanie zachodnim
standardom mieszkaniowym - spodziewane teraz w najlepszym razie za wiele dekad -
w większości nowych krajów nigdy nie nastąpi - brzmią smutne wnioski z raportu.
Jego autorzy wzięli pod uwagę przewidywania OCDE, według których np. Polsce
nawet przy wysokim tempie wzrostu gospodarczego potrzeba będzie aż 37 lat i co
najmniej dwóch generacji na dogonienie starej UE pod względem zamożności. Na
rynku mieszkaniowym jest jeszcze gorzej - zastąpienie wszystkich obecnie
istniejących mieszkań, których jakość jest słaba, a ich standard szybko się
obniża, wymagałoby aż 120 lat!

zastąpienie wszystkich obecnie istniejących mieszkań, których jakość jest
słaba, a ich standard szybko się obniża, wymagałoby aż 120 lat!"

Niezle perspektywy.

Prawda że dobre odwołuje sie do pierwotnych instynktów ludzkich Dalej to pewnie
jeszcze zaraz zaczną biadolić ilu to Polaków już zamarzło I znów negatywne
mocne skojarzenia typowo na modę G.W, i żadnego dosłownie pożytku dla
przeciętnego czytelnika No cóż pdbudowałem się troszeczkę emocjonalnie Dziękuję
ostrożny czytelniku przepraszam za błędy swoje i te na górze

P.S proszę nie mylić z tych na górze z wodzami G.W . Oni swoje my swoje skądś
już to znam to już było Panowie dyspozycyjni przestraszeni ,,dziennikarze Ja
jeszcze pamiętam Rozmowa kontrolowana a. Wy nie Nie zeszmacić się tak do
końca życie krótkie bawić się trzeba a zabawa beż szczerości radości pod
dyktando niech mnie Bóg chroni od takich doświadczeń

Pozdrawiam wszystkich dziękuję życzę dobrych decyzji do końca zimy jestem
dyspozycyjny prawie nieodpłatnie potem w teren jak wielu budowlańców
dobrydom1@wp.pl




Temat: Test & & #35 8211; czy masz depresję:-)
Blogi Czat Poczta Usenet + Ogłoszenia Aaaby.pl Gazeta
Wyborcza

Fora prywatne | Fora regionalne | Moje forum | Wyszukiwarka |
Pomoc | Wyloguj się |

Zaloguj się

Twój login:
lucyna_n

Ulubione fora

Ulubione dodaj na stronach forów

Na skróty

Aktualności
Auto-Moto
Czas Wolny
Dom
Dziecko
Edukacja
Forum Humorum
Gospodarka
Kobieta
Komputery
Kuchnia
Kultura
Praca
Prasa i media
Sport
Społeczeństwo
Towarzyskie
Turystyka
Zdrowie

Fora regionalne

Białystok
Bydgoszcz
Częstochowa
Gdańsk-Sopot-Gdynia
Gorzów Wlkp.
Katowice
Kielce
Kraków
Lublin
Łódź
Olsztyn
Opole
Płock
Poznań
Radom
Rzeszów
Szczecin
Toruń
Warszawa
Wrocław
Zielona Góra

Fora o Gazeta.pl

Forum o czacie
Forum o forum
Forum o moderacji
Forum o usenecie
Klub Forum

Pomoc Forum

Gazeta.pl > Forum > Zdrowie Wtorek, 1 czerwca 2004

w treści w temacie autor + zaawansowane

Depresja (38614)

Na pytania odpowiadają specjaliści z Centrum Psychoprofilaktyki i Terapii w
Warszawie

+ dodaj swoją reklamę

+ dodaj do ulubionych forów

Sortuj według: daty ostatniego listu daty założenia wątku liczby
wypowiedzi tematu autora liczby głosów + rozpocznij nowy wątek

4345 • Test & & #35 8211; czy masz depresję:-) (77) future.schock 01.06.04,
12:48
4378 • sama przywoluje depresje=spokoj (10) enika11 01.06.04, 12:32
4384 • Jestem zalamana:((( (16) veronick 01.06.04, 12:32
4370 • Wampiry, potwory i inne stwory... (29) cafe_lorafen 01.06.04, 12:20
4383 • Zły początek dnia :( (17) shell_6 01.06.04, 11:48
4377 • Mam problem. Przez całe moje długie zycie (13) kopytniak 01.06.04,
11:38
4362 • Życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płci (8) schatan
01.06.04, 11:31
4381 • zasadniczxo mamy dość wszyscy (4) anieatak 01.06.04, 11:17
4376 • Sorry za spam, ale mam pytanie (8) orlando10 01.06.04, 11:02
4373 • Anafranil - 2 pytania (o dawke i alkohol) (7) malcolm-x 01.06.04,
10:48
4382 • Gdzie jest blue i czy blue = greta30? (5) pollka 01.06.04, 10:44
4380 • z czego ostatnio zrezygnowaliście? (17) f_durkee 01.06.04, 10:23
4355 • czy hipnoza pomaga? (8) pollka 01.06.04, 08:55
4366 • Pytanie do osob z Krakowa (7) tygrysek_prazkowany 01.06.04, 06:13
4348 • Dinozaury (34) orlando10 01.06.04, 02:51
4274 • Seroxat - czy skuteczny? (20) lilith8 01.06.04, 02:01
4379 • Allo ! Allo ! jestescie tam ? (14) cafe_lorafen 01.06.04, 00:33
4350 • Agorafobia!!! (26) orlando10 01.06.04, 00:03
3584 • można pomarudzić? (41) thistle1 31.05.04, 23:00
3322 • Moje drogie słoneczka (3) carlabruni 31.05.04, 22:53
4358 • fobia społeczna a życie uczuciowe (27) sorrowm 31.05.04, 22:38
4354 • Nieszczęśliwi, zakompleksieni i samotni... (18) negatywista 31.05.04,
22:14
4372 • mam dosc wszystkiego (12) enika11 31.05.04, 20:58
4368 • hypnagogia - jawa/sen - paranoja ??? (47) cafe_lorafen 31.05.04,
20:56
4374 • urojenia?.. (14) nevada_blue 31.05.04, 19:05
4265 • mama problem ze sobą (16) sorrowm 31.05.04, 18:57
4250 • dlugosc trwania nerwicy (9) enika11 31.05.04, 18:27
4375 • Pramolan (1) sorrowm 31.05.04, 17:36
4185 • Co to jest osobowość chwiejna emocjonalnie? (32) o0oo 31.05.04,
16:59
4364 • borderline a związek (6) sebastian.sliwinski 31.05.04, 15:50
4371 • Kurczę, rozpraszacie mnie ;-) (8) orlando10 31.05.04, 15:17
3897 • CZY ZNACIE LEK ANTYDEPRESYJNY - ASENTRA??? (44) zuzass 31.05.04,
14:37
4341 • Propozycja nie do odrzucenia (9) vinja 31.05.04, 13:48
4359 • zatrucie (16) gocrow 31.05.04, 13:18
4343 • i zabawa zaczyna sie od nowa (11) pobieda 31.05.04, 13:12
3744 • Ankieta!!! Ulubiona Forma Samobójstwa (56) zoltanek 31.05.04, 12:38
4356 • Mały koszmarek nad ranem (9) zimowysen 31.05.04, 11:41
4352 • Morgano - gdzie się podziewasz? (6) nevada_blue 31.05.04, 11:30
4360 • Jak często płaczecie? (26) jozef.kaf 31.05.04, 11:28
4365 • greta - gdzie Ty? (6) pobieda 31.05.04, 10:01
4369 • w poszukiwaniu egzystencjalnych pytań (1) hesperis 31.05.04, 09:49
4367 • Przyciągam dziwaków i wykolejeńców... (2) gosia25 31.05.04, 09:26
4203 • zmora nerwicy lękowej - duszności (30) lilith8 31.05.04, 08:13
3589 • FDA Warninh on Antidepressant-Posible SUICIDE (19)
opiniapollpressagency 31.05.04, 02:53
4353 • KLAUSTROFOBIA (4) olina2 31.05.04, 02:46
4235 • wpływ alkoholu na depresje (34) mysterious 31.05.04, 00:52
4363 • PŁACZ-ile w nim chemii (1) kul5 30.05.04, 21:46
4344 • Zamarzam powoli (10) zimowysen 30.05.04, 20:03
4361 • malo to radosne ale cóż (2) ogrom 30.05.04, 17:38
4335 • Technika relaksacyjna (22) o0oo 30.05.04, 17:35

0 1 2 3 4 5 6 7 + następna strona

Nie pokazuj opinii.

zielony - Twój przyjaciel granat - ekspert czerwony - redakcja
szary - Twój nieprzyjaciel - odpowiedź eksperta - odpowiedź redakcji -
opinia




Temat: Korupcja w Gorzowie, 11 osób zatrzymanych
Korupcja w Gorzowie, 11 osób zatrzymanych
W Gorzowie urzędnicy witają się pytaniami: czy ABW była u prezydenta, czy
zatrzymany został wojewoda? W największej aferze korupcyjnej w mieście
zatrzymano już 11 osób
Prokuratura bada, czy pieniądze z firm budowlanych szły na kampanie wyborcze
SLD.

SLD rządzi w Gorzowie od dziesięciu lat. Bezrobocie sięga prawie 20 proc.,
urząd miasta i powiązane z nim instytucje oraz urzędy państwowe są
największymi pracodawcami. Dzięki dobrze przygotowanym projektom miastu udało
się uzyskać z unijnego funduszu PHARE kilkadziesiąt milionów euro na
inwestycje. Zbudowano nowy most na Warcie, kilka dużych dwupasmowych arterii,
rozpoczęto budowę obwodnicy, skanalizowano kilka dzielnic, wzniesiono za
ponad 50 mln zł Centrum Rehabilitacyjno Sportowe "Słowianka" (m.in. basen
olimpijski, gdzie trenuje Otylia Jędrzejczak). Te wydatki przez kilka lat
plasowały Gorzów w czołówkach rankingów miast pod względem wielkości
inwestycji na jednego mieszkańca.

Przez wiele lat większość przetargów wygrywało kilka miejscowych firm.
Towarzyski układ polityków i przedsiębiorców wydawał się nie do ruszenia aż
do czasu, gdy prezes jednej z firm został tymczasowo aresztowany. To, w jaki
sposób firmy budowlane finansowały SLD w Gorzowie, jest teraz jednym z wątków
największej afery korupcyjnej w mieście. - W kontekście materiału dowodowego
zebranego przez prokuraturę w Gorzowie zachodzi podejrzenie, że w sprawę mogą
być zamieszani urzędnicy samorządowi i państwowi, a także osoby
reprezentujące instytucje i agencje rządowe - przyznał "Gazecie" Jarosław
Kaczmarek, zastępca prokuratora apelacyjnego z Poznania.

Sprawy, które bada prokuratura, dotyczą lat 1999-2002. W tym czasie
wiceprezydentem Gorzowa odpowiedzialnym za inwestycje (do jesieni 2001) był
Andrzej Korski, do ostatniego wtorku wojewoda lubuski, a prezydentem Gorzowa
Tadeusz Jędrzejczak (rządzi miastem do dziś). Obaj urzędnicy twierdzą
publicznie, że ze sprawą PBI nie mają nic wspólnego. Nie zaprzeczają jednak,
że firmy które wznosiły dla miasta różne inwestycje były też zaangażowane w
budowę ich prywatnych domów.

Cała sprawa zaczęła się od ogłoszenia w styczniu 2002 r. upadku
Przedsiębiorstwa Budownictwa Inżynieryjnego. Jego prezes Zygmunt M. był
pewien kolejnych zleceń budowlanych z rządzonego przez lewicę magistratu
(jego firma ponosiła koszty wyborczych imprez SLD). Miasto żyrowało nawet
kredyt dla PBI, ale i to nie uratowało firmy.

Dług, z którym musi się uporać syndyk, sięga 35 mln zł. - Biegli rewidenci
odkryli rachunki, którymi płacono za prace, jakich w rzeczywistości nie
wykonano - przyznaje syndyk Adam Pawluć. - Pieniądze wypływały ze spółki
również np. na zakup sprzętu po zawyżonej cenie albo na fikcyjne usługi
transportowe.

Tym, gdzie trafiała lewa kasa, PBI zainteresowała się prokuratura i ABW. W
lutym Zygmunt M. i jego zastępca zostają aresztowani. Prokurator zarzuca im
wyprowadzenie ok. 3,2 mln zł ze spółki. Po nich zatrzymane zostają kolejne
osoby (m.in. syn prezesa PBI). Zygmunt M., któremu grozi nawet do dziesięciu
lat więzienia, idzie na współpracę z prokuraturą. Co zeznał Zygmunt M., jest
tajemnicą, ale nieoficjalnie wiadomo, że ujawnia ze szczegółami i nazwiskami
korupcyjne mechanizmy na styku biznesu i polityki w Gorzowie.

15 kwietnia do aresztu trafiają Janusz K. i Ryszard S., współwłaściciele i
szefowie Budinwestu - firmy z Gorzowa, która w wielu inwestycjach na terenie
miasta finansowanych przez samorząd i fundusz PHARE pełniła rolę inwestora
zastępczego łącznika między inwestorem, czyli miastem, a wykonawcą m.in. PBI
i Z. Marciniak SA.

Dziesięć dni temu zatrzymany zostaje także Zbigniew M., szef rady nadzorczej
największego gorzowskiego przedsiębiorstwa budowlanego Z. Marciniak SA, które
budowało w Gorzowie kompleks krytych basenów Słowianka. Teraz firma buduje
m.in warszawską Świątynię Opatrzności Bożej.

Zarzuty prokurator postawił także Tadeuszowi H, gorzowskiemu radnemu, byłemu
dyrektorowi ZUS.

Wszystkich zatrzymanych, z wyjątkiem dwóch szefów Budinwestu (mają areszt do
15 sierpnia), zwolniono za poręczeniem majątkowym w wysokości od 30 do 100
tys. zł, zakazano im wyjeżdżać z kraju. Postawiono im różne zarzuty: od
przyjmowania łapówek i działania na niekorzyść własnych firm, po fałszowanie
faktur i poświadczenie nieprawdy w dokumentach.

Na pytanie "Gazety", czy w gorzowskiej aferze korupcyjnej były lub będą
przesłuchiwani prezydent miasta i wojewoda, rzecznik prokuratury
szczecińskiej Anna Gawłowska-Rynkiewicz odpowiedziała: - Prokuratura nie
będzie poprzez media informować kogo, kiedy i w jakim charakterze zamierza
przesłuchać w sprawie PBI.

Tydzień temu premier Belka przyjął dymisję Andrzeja Korskiego ze stanowiska
wojewody lubuskiego. Oficjalnie Korski tłumaczy, że sam o to poprosił, bo
jest już zmęczony dziesięcioletnią pracą w administracji.

Mówi przedsiębiorca budowlany (zna osobiście większość z 11 podejrzanych):

Prokuratura odsłania układ, który rządzi Gorzowem od lat - wspierających się
wzajemnie przedsiębiorców, urzędników i polityków. Lojalni wobec urzędników
przedsiębiorcy wygrywają każdy przetarg. Mieli to, co w naszym gorzowskim
kapitalizmie najważniejsze - przełożenie na władzę. No, ale co te biedne
firmy budowlane w Gorzowie miały robić? Tu wszystko pada. Prezesi wiedzieli,
że uratują ich tylko zlecenia od władzy

Trasa dla prezydenta

W 2000 r. zgrano otwarcie "trasy średnicowej" (to ważna arteria miasta, jej
budowa na zdjęciu) z wyborczym wiecem Aleksandra Kwaśniewskiego. Aby zdążyć
na czas, budowlańcy oddają trasę na 1,5 miesiąca przed terminem. Wykonawca
(Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych) na własny koszt buduje scenę, ściąga
wielki telebim i kilka zespołów muzycznych, organizuje duży festyn z feerią
sztucznych ogni, konkursami, nagrodami itd. Festyn zamienia się wielki piknik
wyborczy kandydata SLD. PBI, które wówczas było w tarapatach finansowych,
wydaje na wyborczą zabawę kilkaset tysięcy złotych. Dziś prezes PBI Zygmunt M.
(członek SLD) jest jednym z głównych podejrzanych w aferze korupcyjnej.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2176713.html